Emocje i czerwona kartka w końcówce. Garbarnia gorsza od Chojniczanki

fot. Paweł Zabiór/ Garbarnia Kraków

Garbarnia przegrała 1:2 z Chojniczanką Chojnice w 11. kolejce I ligi. Krakowianie do końca walczyli o remis, ale w ostatnich minutach musieli radzić sobie w osłabieniu. Dla zespołu gości była to pierwsza wygrana na wyjeździe.

Przemysław Cecherz ma bardzo doświadczony zespół. Aż ośmiu zawodników z pierwszego składu na Garbarnię mogło się pochwalić występami w ekstraklasie, a trzech z dorobkiem w najwyższej lidze weszło w drugiej połowie. Dwóch z nich – Piotr Grzelczak i Hubert Wołąkiewicz (kiedyś m.in. Cracovia) rozegrało na najwyższym poziomie ponad 200 spotkań. Ponad 100 ma bramkarz Radosław Janukiewicz.

– Żal mi moich chłopaków, bo ciężko pracują na treningach, grają piłką i stwarzają sytuacje. Plan na mecz pokrzyżowała nam kontuzja Tomasza Ogara. W piątek poczuł mięsień dwugłowy i uznaliśmy, że nie może się znaleść w kadrze – mówił trener Garbarni.

Emocje w końcówce

Chojniczanka była dodatkowo zmobilizowana, bo w środę niespodziewanie przegrała w Małopolsce z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 1:2. Nielicznie zgromadzeni kibice nie zdążyli wygodnie usiąść na niebiesko-czerwonych krzesełkach, a goście prowadzili 1:0. Marcina Cabaja pokonał Janusz Surdykowski, który wrócił do składu po kontuzji. Przed przerwą wynik podwyższył Damian Piotrowski.

Garbarnia grała tak, jak od lat chce trener Mirosław Hajdo, czyli piłką. Jednak pod polem karnym brakowało jej spokoju i odrobiny szczęścia. Po przerwie Chojniczanka spokojnie czekała na krakowian i skupiła się na kontrach. Po jednej z nich w sytuacji sam na sam Cabaj zatrzymał Wojciecha Trochima. Taka postawa nie podobała się trenerowi gości, który machał rękami i tłumaczył siedzącym na ławce, że gra jego drużyny powinna wyglądać inaczej.

W 83. minucie nadzieje gospodarzy na punkt przywrócił Jakub Wróbel, który ładnie przymierzył z 20 metrów. Garbarnia miała szansę na 2:2, ale piłka zatrzymała się na słupku.

Krakowianie kończyli w dziesiątkę, bo Paweł Pyciak faulował przed polem karnym wychodzącego na czystą pozycję Tomasza Mikołajczaka.

Dużo nas kosztują te mecze, bo często tracimy bramki w końcówkach. Wydawało się, że mamy to spotkanie pod kontrolą. Stworzyliśmy sytuacje, które mogłyby ustawić wynik, ale nie wykorzystaliśmy i zrobiło się nerwowo – nie krył Cecherz.

W środę podopiecznych Mirosława Hajdy czeka wyjazd do Bełchatowa na mecz Pucharu Polski. Szansę dostaną rezerwowi, bo krakowianie chcą się skupić na lidze. 29 września powalczą o punkty w Opolu z Odrą.

Garbarnia Kraków – Chojniczanka Chojnice 1:2 (0:2)

Bramki: Wróbel (83.) Surdykowski (3.), Piotrowski (40.).

Garbarnia: Cabaj – Pyciak, Wrześniewski, Garzeł Nieśmiałowski – Wójcik (71. Kiebzak) Kosturbała (60. Pietras), Masiuda, Gawle (54. Węsierski) – Wróbel, Nowak.

Chojniczanka: Janukiewicz – Podgórski, Boczek, Wołąkiewicz, Pietruszka – Gardzielewicz, Danielewicz, Trochim, Piotrowski (63. Pyłypczuk) – Grzelczak  (53. Foszmańczyk), Surdykowski (77. Mikołajczak).

Żółte kartki: Wrześniewski, Pietras, Cabaj – Mikołajczak, Pietruszka.

Czerwona kartka:
Pyciak (85.).

Sędziował Piotr Urban (Warszawa).


comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Infrastruktura

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne