Malmö – Cracovia. Trener Szwedów grał w pamiętnym finale Ligi Mistrzów

Jon Dahl Thomason fot. mff.se
Na papierze Pasy nie mają ze Szwedami szans w pierwszej rundzie eliminacji do Ligi Europy. – Jest jeden mecz i może być trochę loterii, a nie będzie okazji do rewanżu. Musisz być gotowy tu i teraz, jak w finale – mówi Jon Dahl Thomason, szkoleniowiec rywali Cracovii.

Świetny napastnik

Jon Dahl Thomason objął 20-krotnych mistrzów Szwecji (nikt w kraju nie ma więcej tytułów) na początku roku. 44-letni Duńczyk tryiumfował w Pucharze UEFA, poprzedniku Ligi Europy. W 2002 roku napastnik Feyenoordu strzelił jednego z goli w finale przeciwko Borusii Dortmund (3:2) i został wybrany graczem meczu. Z AC Milan wygrał Ligę Mistrzów. Mógł powtorzyć ten sukces, jednak na drodze stanął mu Liverpool Jerzego Dudka. W pamiętnym stambulskim finale w 2005 roku Thomasson wszedł na boisko w 85. minucie. Był jednym z piłkarzy włoskiej drużyny, który pokonał Dudka w serii rzutów karnych.

Młody trener

Ze 112 występami jest trzecim zawodnikim w historii reprezentacji Danii i najlepszym strzelcem w jej historii razem z Poulem Nielsenem. Jako trener pracował w Belgii i Holandii, w latach 2016-2020 był asystentem selekcjonera Duńczyków. 10 stycznia rozpoczął pracę w Malmö. Jego głównym zadaniem jest odzyskanie mistrzostwa. Klub jest na dobrej drodze – w 14 spotkaniach zdobył 31 punktów i przewodzi tabeli. Drużyna z portowego miasta, w której pierwsze kroki stawiał Zlatan Ibrahimović, wygrała siedem ostatnich spotkań.

W Szwecji dobrze przyjęli wyniki poniedziałkowego losowania. Przede wszystkim są zadowoleni, że mecz odbędzie się na ich stadionie. – Unikamy podróży w miejsce, którego dobrze nie znamy. Obecna sytucja sprawia, że mogą być one trudne – mówi Jon Dahl Thomason.

Zaznacza, że niedługo rozpocznie analizę gry Cracovii i liczy, że będzie mógł ją zobaczyć w spotkaniu na żywo. Choć jego zespół jest zdecydowanym faworytem rywalizacji zaplanowanej na 27 sierpnia (początek o godzinie 19) podkreśla, że jedno spotkanie wiąże się z ryzykiem.

Zmiana zasad

By ograniczyć ryzyko zakażenia się koronawirusem i dostosować do zmian w terminarzu, w pierwszych rundach o awansie zadecyduje tylko jedno spotkanie bez udziału publiczności. Gospodarz został wyłoniony w losowaiu. Jedno spotkanie zmienia też zasadę podwójnego liczenia się bramek zdobytych na wyjeździe. Teraz ten przepis nie będzie obowiązywał. W przypadku remisu sędzia po 90 minutach zarządzi dogrywkę, a potem rzuty karne.

W ubiegłym roku Pasy nie przegrały z DAC Dunajska Streda, jednak odpadły, ponieważ na Słowacji strzeliły jednego gola, zaś rywale w Krakowie – dwa.
comments powered by Disqus