Nie mogą przegrać

fot. Cracovia.pl

GKS Tychy objął prowadzenie 3:2 w finale Polskiej Hokej Ligi. Trener Cracovii nie rozumie błędów swojej drużyny.

W czwartek obrońcy tytułu pokonali Comarch Cracovię 4:2. Nasi zawodnicy dobrze zaczęli i gospodarze powinni się cieszyć, że po pierwszej tercji przegrywali tylko 0:1. Po przerwie Pasy pokazały gorsze oblicze. Popełniły dwa dziecinne błędy, których zespół ze Śląska nie mógł nie wykorzystać i objął prowadzenie 2:1.

– Przegraliśmy na własne życzenie. Nie można tak grać w finale. Mogliśmy sobie ułożyć mecz w pierwszej tercji, w której dominowaliśmy – ocenia trener krakowian Rudolf Rohaczek.

Czech szalał w boksie po pomyłkach swoich podopiecznych. Krakowianie zdołali wyrównać, ale nie odzyskali rytmu gry z pierwszej części spotkania. Pod koniec meczu GKS zdobył dwie bramki i do obrony tytułu potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa.

Spotkanie numer sześć w sobotę o godzinie 20.30 w Krakowie. Cracovia musi wygrać, w przeciwnym razie złote krążki trafią do tyszan.

GKS Tychy – Comarch Cracovia 4:2 (0:1, 2:1, 2:0)

Bramki: Sykora (22.), Galant (28.), Gościński (57.), Klimienko (59.) - Turtiainen (18.), Kruczek (36.).

W rywalizacji do czterech zwycięstw: 3:2 dla GKS-u.

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Infrastruktura

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne