Nowe zasady, mniej meczów, większe pieniądze

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Wisła u siebie z Lechią, Cracovia i Garbarnia na wyjeździe w Rybniku i Bełchatowie. We wtorek i środę nasze drużyny rozpoczynają udział w Pucharze Polski.

O awans do 1/16 finału najtrudniej będzie Wiśle. Podopieczni Macieja Stolarczyka jako jedyni z krakowskich ekip wylosowali rywala z tej samej klasy rozgrywkowej. We wtorek (początek meczu o godzinie 20.30) na stadion przy Reymonta przyjedzie Lechia Gdańsk, która niedawno przegrała w Krakowie ligową potyczką 2:5.

Zmiany w składzie zapowiada trener Stolarczyk, być może na boisku zobaczymy Pawła Brożka, który w ubiegłym tygodniu podpisał nowy kontrakt.

Zmiany w składach

– Mam graczy, którzy bardzo dobrze prezentują się podczas zajęć i chcę, by potwierdzili dyspozycję podczas meczu. Wszyscy są gotowi do gry, pojawiło się tylko kilka niegroźnych przeziębień wynikających z pogody w Szczecinie – mówi opiekun Białej Gwiazdy.

Mimo zapowiedzi o szansach dla rzadziej występujących piłkarzy, Wisła chce awansować do kolejnej rundy. – Liczę, że mecz będzie się toczyć pod nasze dyktando. Interesuje nas tylko zwycięstwo – podkreśla.

Wisła chce wyleczyć kaca po słabym występie i porażce w Szczecinie. Z kolei Cracovia zamierza pójść za ciosem. W sobotę wygrała pierwszy mecz w lidze, a w PP zagra w Rybniku z drugoligowym ROW-em 1964.  Mecz odbędzie się w środę o godzinie 16.

– Po meczu z Wisłą w szatni panowała radość, ale przed nami kolejne wyzwania i musimy się na nich skupić – mówi pomocnik Mateusz Wdowiak.

Najwięcej zmian w składzie zrobi Mirosław Hajdo. Garbarnia nie ma łatwo w I lidze i szkoleniowiec nie zamierza przemęczać zawodników, którzy są dla niego ważni w walce o punkty.

– Mam piłkarzy, którzy będą mogli się pokazać. Od pierwszej minuty zagra między innymi Michał Czekaj, który opuścił ostatnie mecze z powodu kontuzji – zapowiada Hajdo przed wyjazdem na mecz z GKS-em Bełchatów. Początek rywalizacji na stadionie przy ulicy Sportowej w środę o godzinie 18.30.

Mniej meczów, więcej pieniędzy

Nowy sezon przyniósł ważne zmiany w rozgrywkach o Puchar Polski. Polski Związek Piłki Nożnej zdecydował, że zespoły ekstraklasy i I ligi rozpoczną rywalizację rundę wcześniej, ale nie będzie meczów rewanżowych. Zrezygnowano także z drabinki i po każdej rozegranej serii nastąpi losowanie. Gospodarzem zawsze będzie drużyna z niższej klasy, a w przypadku spotkania drużyn z jednego poziomu, mecz odbędzie się na stadionie klubu, który został wylosowany jako pierwszy.

Trenerzy mogą dokonać czterech zmian (przy czym czwarta tylko w dogrywce) i przez cały mecz w składzie musi być co najmniej jeden młodzieżowiec, który na ramieniu będzie miał specjalną opaskę. Stolarczyk uważa, że związek podchodzi do sprawy od złej strony.

– W Polsce mamy zdolnych graczy, lecz kluczem do wyjścia z kryzysu, bo tak trzeba o tym mówić, jest rozwinięcie pracy z młodzieżą i budowa baz treningowych dla akademii, nie wspominając o pierwszych zespołach. Według mnie na to należałoby położyć nacisk, a ten przepis byłby wtedy naturalny. Poszliśmy w kierunku narzucenia czegoś, a w tej chwili musimy dostosować szkolenie, co nie jest procesem rocznym, a długofalową pracą – tłumaczy trener Białej Gwiazdy.

Dwukrotnie zwiększyła się pula nagród dla uczestników i wyniesie 6,6 mln zł. Zwycięzca (finał 2 maja na PGE Narodowym) zgarnie trzy mln, a finalista pół mln. Za awans do 1/16 finału każda drużyna otrzyma 30 tys. zł.

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Infrastruktura

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne