Ponad dwa tysiące kibiców oglądało wyrównaną batalię Cracovii z mistrzem Niemiec

fot. Arkadiusz Szuba/LoveKraków.pl

Hokeiści Comarch Cracovii wciąż nie zdobyli punktów w Hokejowej Lidze Mistrzów, ale w piątek mogli zejść z lodu z podniesionymi głowami. Po walce minimalnie (1:2) przegrali z Red Bullem Monachium w trzeciej kolejce fazy grupowej tych rozgrywek. – Mieliśmy trochę szczęścia, że udało się nam zdobyć drugą bramkę – przyznał po spotkaniu trener gości Don Jackson.

Spotkanie z najlepszą niemiecką drużyną było pierwszym meczem Cracovii w roli gospodarza. Drugie spotkanie przed własną publicznością czeka krakowian w niedzielę o godzinie 16.30 z Brynas IF.

Na lodowisku przy Siedleckiego pojawił się prawie komplet kibiców. Na mecz mistrza kraju z mistrzem Niemiec przyszło 2116 widzów. Po ostatniej akcji nie mogli cieszyć się ze zwycięstwa, ale na pewno mogli chwalić gospodarzy za zaangażowanie. Wynik w 15. minucie otworzył Maximilian Kastner. Po bezbramkowej drugiej tercji, w 47. minucie na 2:0 podwyższył Dominik Kahun. Dwie minuty później jedynego gola dla gospodarzy zdobył Damian Kapica.

Czy w niedzielę starczy sił

– Możemy żałować zbyt łatwo straconej pierwszej bramki. Walczyliśmy do końca, z całych sił dążyliśmy do wyrównania. Dziękuję fanom za doping i liczę, że w niedzielę przyjedzie ich jeszcze więcej – mówił trener Rudolf Rohaczek.

Szkoleniowiec gości potwierdził, że dla jego hokeistów było to bardzo trudne spotkanie. – Każda drużyna mogła wygrać, mecz był wyrównany. Mieliśmy trochę szczęścia, że udało się nam zdobyć drugą bramkę. Jeżeli w niedzielę Cracovia zagra podobnie, to może uzyskać korzystny wynik – chwalił krakowian Don Jacskon.

Podstawowe pytanie jest takie, czy mistrzom Polski starczy sił. Tydzień temu w spotkaniu z niemieckim rywalem również pokazali się z dobrej strony, ale dwa dni później z Brynas, które przyjeżdża w niedzielę do Krakowa, gładko przegrali 0:8.

Po trzech meczach monachijczycy z kompletem punktów zajmują pierwsze miejsce w grupie H. Osiem ma drużyna Brynas, a jeden IFK Helsinki.

Comarch Cracovia – Red Bull Monachium 1:2 (0:1, 0:0, 1:1)

Bramki: Kapica (49.) - Kastner (15.), Kahun (47.).

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Infrastruktura

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne