Probierz: Oglądam mecz i się zastanawiam „kurde, kto ich trenuje?”

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W sobotę o godzinie 15.30 ostatnie w tabeli Pasy rozegrają swój tysięczny mecz w ekstraklasie z 11. Wisłą Płock. – Musimy obojętnie jak strzelić bramkę i utrzymać wynik, by wygrać. By wróciła pewność siebie – mówi trener Michał Probierz.

Tak słabego początku sezonu nie miała w swojej historii Cracovia, nie miał go także Probierz. W ośmiu meczach krakowianie zdobyli zaledwie trzy punkty, zdobyli cztery bramki i stracili aż 13. Pasy oddają wiele strzałów, ale mało z nich kończy się lotem piłki w światło bramki.

– Dlatego w ostatnim tygodniu intensywnie ćwiczyliśmy wykańczanie akcji. Nie możemy aż tyle razy uderzać w powietrze. Po zawodnikach widać dużą złość, bo nie mamy zespołu na ostatnie miejsce – przekonuje opiekun Cracovii.

Broni piłkarzy i zapewnia, że każdy daje z siebie wszystko, by zakończyć niekorzystną serię. Wskazuje jednocześnie na „splot okoliczności” – to ulubione tłumaczenie Probierza w ostatnich tygodniach – przez który zespół tak słabo punktuje. Ma tu na myśli przede wszystkim kontuzje i grę w osłabieniu po czerwonej kartce.

– Na mecz z Piastem mieliśmy przygotowane cztery warianty rozegrania stałego fragmentu. W każdym z nich miał brać udział Marcin Budziński, który na początku dostał czerwoną kartkę – tłumaczy Probierz.



Nie było sensu się odwoływać

– Czasem oglądam mecz i się zastanawiam „kurde, kto ich trenuje?”. Jednak wierzę w ten zespół, bo widzę, ile energii wkładają w trening. Pewnych rzeczy nie da się jednak przeskoczyć. W piłce nie ma cudotwórców, tylko praca może nam pomóc – podkreśla 46-latek.

Mecz z Wisłą Płock będzie trzecim z rzędu, w którym Probierz nie będzie mógł prowadzić zespołu z ławki. Do dwóch spotkań kary za zachowanie w Gliwicach, Komisja Ligi dołożyła jeszcze jedno, odwieszając karę za przewinienie z poprzedniego sezonu. – Nie odwoływałem się, nie było sensu pisać. Można nas ukarać, ale nie można się bronić – przekonuje.

Grać będzie mógł już Budziński, który miał dwa przymusowe mecze przerwy za obejrzenie czerwonej kartki. W bramce Nafciarzy zobaczymy zaledwie 17-letniego Marcela Zapytkowskiego, bo pierwszy golkiper, Thomas Dahne, jest po artroskopii kolana.


comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Infrastruktura

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne