Punkt Cracovii w Białymstoku. Jagiellonia może stracić pozycję lidera

G. Sandomierski był najlepszym zawodnikiem Cracovii fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Solidny mecz Pasów na boisku drużyny przewodzącej tabeli. Zabrakło skuteczności, ale świetnie bronił były bramkarz Jagiellonii – Grzegorz Sandomierski. Mecz zakończył się bez bramek, był to już trzynasty remis Cracovii w tym sezonie.

Wydarzenie: Punkt z liderem cieszy, ale sytuacji Cracovii w tabeli diametralni nie zmienił. Ważniejsze od czterech oczek ze Śląskiem i Jagiellonią może być poprawa atmosfery w szatni i podniesienie głów przez zawodników, o czym wspominał trener Pasów. Za tydzień jego piłkarze podejmą Legię, a potem czekają ich mecze o utrzymanie w ekstraklasie.

Jeżeli w poniedziałek Legia Warszawa wygra z Koroną Kielce, to zepchnie Jagiellonię z pierwszego miejsca.

Bohater: Białostoczanin Grzegorz Sandomierski był w sobotę w świetnej formie. Tylko jemu Cracovia zawdzięcza czyste konto w drugim meczu z rzędu. 28-latek świetnie obronił uderzenia Piotra Tomasika i Fedora Czernycha oddane w pierwszej połowie.

Rozczarowanie: Nie wiemy, gdzie w przyszłym sezonie zagra Marcin Budziński, bo jego kontrakt z Pasami wygasa w czerwcu i jeszcze nie został przedłużonych. W pierwszych 45 minutach pomocnik snuł się po boisku, częściej człapał, niż biegał. Przypomniał o swojej obecności dopiero pięć minut po przerwie, kiedy potężnie uderzył na bramkę lidera ekstraklasy. Agent Budzińskiego zażądał od Cracovii dużej podwyżki, ale unikaniem długimi fragmentami gry na pewno nie daje argumentów.

Warto zwrócić uwagę: Jacek Zieliński w końcu miał większy wybór przy ustalaniu kadry, bo po kontuzjach do zdrowia wrócili Piotr Malarczyk, Paweł Jaroszyński i Krzysztof Piątek. Trener postanowił jednak nie zmieniać zwycięskiego składu i w Białymstoku od początku zagrali ci, którzy tydzień temu ograli 1:0 Śląsk Wrocław.

- Urazu nie wyleczył jeszcze Konstantin Vassijlev. Gwiazda gospodarzy ma w tym sezonie po trzynaście goli i asyst, ale Cracovii nie mógł w sobotę postraszyć, z czego krakowianie na pewno byli zadowoleni.

- Hubertowi Wołąkiewiczowi zakręciło się w głowie, gdy Fedor Czernych przyjęciem piłki posadził go na murawie i strzelił na bramkę. Na szczęście dla obrońcy, uderzenie Litwina obronił Sandomierski. Wołąkiewicz zaspał również przy pierwszej świetnej okazji dla Jagiellonii, gdy nie upilnował Piotra Tomasika. Piłkarz Cracovii miał również sporo dobrych interwencji, więc jego występ trzeba ocenić co najmniej poprawnie. Mecz z Legią ominie byłego zawonika Lecha, bo w sobotę sędzia pokazał mu czwartą kartkę.

- Obie drużyny w tabeli dzieli przepaść, ale nie było jej widać na murawie. Goście mogą żałować niewykorzystanych sytuacji z pierwszej połowy, kiedy po dobrych dośrodkowaniach głową w bramkę nie trafili Jakub Wójcicki i Erik Jendriszek.

- Trenerzy Michał Probierz i Jacek Zieliński spotkali się w ekstraklasie po raz trzynasty. Ich bilans jest bardzo wyrównany – wygrali po cztery mecze, a pięć zakończyło się podziałem punktów. Zieliński nie wygrał jednak w Białymstoku od 2009 roku, gdy prowadził Lecha Poznań.

- Sędzia Krzysztof Jakubik długo był niewidoczny i zasługiwał na wysoką notę. Po przerwie popełnił jednak duży błąd, przez który zaostrzyła się gra. Zamiast zastosować przywilej korzyści po faulu Tomasza Brzyskiego, arbiter przerwał akcję, przyznał piłkę Pasom i ukarał poszkodowanego Ziggy’ego Gordona.

Jagiellonia Białystok – Cracovia 0:0

Jagiellonia: Kelemen – Gordon, Runje, Szymanowicz, Tomasik – Grzyb (89. Mystowski) , Góralski – Frankowski (46. Romańczuk), Novikovas (67. Chomczenowski), Czernych – Sheridan.

Cracovia: Sandomierski – Deleu, Polczak, Wołąkiewicz, Brzyski – Dąbrowski, Budziński – Wójcicki, Steblecki (79. Piątek), Jendriszek (90. Jaroszyński) – Szczepaniak.

Żółte kartki: Deleu, Wołąkiewicz - Tomasik, Gordon, Szymonowicz.

Sędziował Krzysztof Jakubik (Siedlce).

 

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Hokej

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne