Toruńsko-krakowska rywalizacja wciąż bez rozstrzygnięcia

fot. Cracovia.pl
Energa Toruń uciekła spod topora i dzięki zwycięstwu nad Comarch Cracovią 5:2 przedłużyła nadzieje na grę o medale. Krakowianie wciąż prowadzą w tej rywalizacji (już tylko 3:2) i przed kolejną szansą na awans staną w piątek na swoim lodowisku.
GKS Tychy, który ekspresowo uporał się w ćwierćfinale Ciarko STS Sanok, wciąż nie wie, z kim zmierzy się w kolejnej rundzie play-off. W środę na lodowisku w Toruniu awans mogła świętować Comarch Cracovia, jednak strzelała z odpowiednim skutkiem tylko w drugiej tercji. W tej części meczu podopieczni Rudolfa Rohaczka odrobili dwubramkową stratę. W ostatnich 20 minutach Energa odskoczyła na 5:2 i nie straciła nadziei na półfinał.

Kontrowersje po drugim meczu w Krakowie

Trzecia drużyna sezonu zasadniczego wróciła do Torunia bardzo podrażniona. Po meczu numer cztery na lodowisku przy Siedleckiego, który krakowianie rozstrzygnęli w dogrywce grając w przewadze, złościł się jej trener Juryj Czuch. Białorusin miał pretensje do sędziego Krzysztofa Kozłowskiego, który podjął kontrowersyjną decyzję i ukarał zawodnika Stalowych Pierników za wybicie krążka poza taflę. Między innymi goście twierdzili, że wcześniej guma odbiła się od hokeisty Pasów. Arbiter nie zmienił jednak decyzji.

– Dwie drużyny, mężczyźni walczą o życie. Oddają serce, doznają kontuzji, a ten jeden gwiżdże… On nie szanuje naszej drużyny, Torunia, zawodników i hokeja. Nie może tak robić! – grzmiał Czuch.

Innym jego zmartwieniem była kontuzja kapitana drużyny Kamila Kalinowskiego, który w tym sezonie może już nie wystąpić. Mimo tego osłabienia Energa wykorzystała przewagę swojego lodu i jeszcze raz przyjedzie pod Wawel. Początek spotkania numer sześć w piątek o godzinie 18.30.

Energa Toruń – Comarch Cracovia 5:2 (1:0, 1:2, 3:0)

Bramki: Sierguszkin (1., 58.), Fieofanow (28.), Elomaa (45.), Kozłow (48.) – Kapica (30.), Welsh (38.).

W rywalizacji do czterech zwycięstw: 3:2 dla Cracovii.

Kolejne spotkania: 5 marca o godzinie 18.30 w Krakowie i ewentualnie 7 marca w Toruniu.




comments powered by Disqus