Wisła-Korona. Nie będzie zmiany bramkarza

Mateusz Lis nie straci miejsca w składzie fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Choć Michał Buchalik bardzo dobrze spisywał się w meczu Pucharu Polski z Lechią Gdańsk, a Mateusz Lis może na swoje konto zapisać pierwszego gola straconego przeciwko Pogoni Szczecin, w bramce Wisły Kraków pozostanie status quo. – Nie skreślam zawodnika po jednym błędzie – mówi trener Maciej Stolarczyk.

Trzecia w tabeli Wisła zmierzy się w sobotę o godzinie 20.30 z siódmą Koroną Kielce. Krakowianie są po dwóch porażkach – 21 września przegrali w Szczecinie z Pogonią, a cztery dni później po 120 minutach gry i serii rzutów karnych odpadli z Pucharu Polski.



Perspektywiczny Plewka

Przeciwko Koronie, która na wyjazdach ma aktualnie bilans 1-3-1, nie będą mogli zagrać Vullnet Basha, Marko Kolar i Kamil Wojtkowski. Środkowy pomocnik będzie pauzował za kartki, napastnik w czwartek przeszedł operację barku, a Wojtkowski jest chory.

– Mamy Patryka Plewkę, Tibora Halilovicia i Zorana Arsenicia, którzy mogą zastąpić Bashę. Co do występu Plewki w pucharowym meczu z Lechią, to jestem z niego zadowlony, ponieważ pierwszy raz wystąpił w pierwszym składzie. Przed tym piłkarzem są perspektywy i może się rozwinąć – podkreśla Stolarczyk i dodaje, że 18-latek ma wybitne wyniki badań wydolnościowych.

Biała Gwiazda zagra z Koroną w innym ustawieniu w pomocy, ale nie zmieni się obsada bramki. Po występie rezerwowego Michała Buchalika przeciwko Lechii, kilku niepewnych interwencjach Mateusza Lisa w tym sezonie i zawalonej bramce w Szczecinie, kibice coraz głośniej zaczęli się domagać powrotu Buchalika między słupki w meczach ekstraklasy. Opiekun Wisły nie zamierza jednak sadzać Lisa na ławce.

Strzelić jednego więcej

– Zawodnik, który występuje na tej pozycji, ma u mnie kredyt zaufania. Nie skreślę nikogo po jednym błędzie. Jeżeli piłkarz przez dłuższy czas ma słabszą dyspozycje, to dopiero wtedy się nad nim mocniej pochylam. Na tej pozycji pozostaje status quo. Lis jest młody, w poprzednich meczach wybronił nam kilka sytuacji i błąd też może mu się przytrafić. Dla mnie kluczowe jest to, jakie my stworzymy sytuacje i ile strzelimy. Zawsze powinniśmy zdobyć bramkę więcej od przeciwnika – mówi Stolarczyk.


comments powered by Disqus