Wisła Kraków poza grupą mistrzowską

fot. KP

Wisła Kraków przegrała z Zagłębiem Lubin 1:3 i rundę zasadniczą zakończyła na 9. miejscu. Jedynego gola dla krakowian zdobył w drugiej połowie Jakub Błaszczykowski.

Jeśli przed meczem z Zagłębiem Wisła miała spore szanse, aby znaleźć się w grupie mistrzowskiej, tak pierwsza połowa szybko zweryfikowała jej ambicje. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa Patryk Tuszyński zapewnił gospodarzom po niezłej kontrze lubinian prowadzenie. Nie byłoby w tym jeszcze wielkiej tragedii, gdyby krakowianie zdołali szybko odpowiedzieć, jednak Marko Kolar nie wykorzystał dobrego podania od Jakuba Błaszczykowskiego.

Tuż przed upływem drugiego kwadransa Wisła miała rzut rożny. Niestety nie zdołała go dobrze rozegrać, co zaowocowało kolejną niezłą akcją Miedziowych. Tym razem Tuszyński chytrze zagrał w pole karne do Damjana Bohara. Słoweniec próbował zagrywać na dalszy słupek, ale piłka minęła bramkę. Akcję zamknął Filip Jagiełło, który z ostrego kąta uderzył tak, że futbolówka trafiła w Sławomira Peszkę i zatrzepotała w siatce.

Wynik do przerwy mógł być wyższy. W 45. minucie po rzucie rożnym Bartłomiej Pawłowski trafił w poprzeczkę. Po dobitce Sasa Balić umieścił piłkę w siatce, lecz w ocenie arbitra był na spalonym i gol na 3:0 nie został uznany.

Kłopoty z obroną

Sytuacja kadrowa nie pomagała krakowianom. O ile do składu powrócił Jakub Błaszczykowski, o tyle już  w 23. minucie trener Maciej Stolarczyk musiał dokonać pierwszej zmiany. W miejsce kontuzjowanego Lukasa Klemenza wszedł Matej Palcić.  Obrońca Białej Gwiazdy nabawił się urazu w sytuacji, w której on sam faulował - za co otrzymał żółtą kartkę.

To nie jedyny kłopot trenera Stolarczyka. W kolejnym meczu z powodu żółtych kartek nie zagra Maciej Sadlok.

Kapitan

Jeśli ktoś w już dość beznadziejnej sytuacji miał Wiśle dać sygnał do ataku, to nie kto inny jak kapitan. Na początku drugiej połowy Błaszczykowski zdołał wyswobodzić się spod krycia rywali, znakomicie wypatrzył go Vukan Savicević, który chwilę wcześniej ograł przy linii bocznej trzech graczy Zagłębia. Trafienie głową Błaszczykowskiego przywróciło gościom wiarę w korzystny wynik.

Egzekucja

Druga połowa potwierdzała, że Wisła chce walczyć przynajmniej o remis. Sprawiło to, że lubinianie skupili się na grze obronnej i liczyli na kontry, co w tym meczu całkiem nieźle im wychodziło. Choć goście mieli przewagę, to jednak gospodarze zdobyli kolejnego gola. W dwójkowej akcji Pawłowski – Bohar, ten drugi zdecydował się na strzał. Instynktownie obronił Mateusz Lis, lecz piłka trafiła do Tuszyńskiego, który po raz drugi pokonał bramkarza gości.

Zagłębie Lubin – Wisła Kraków 3:1 (2:0)

Bramki: Tuszyński (14., 77.), Peszko (27. sam.) – Błaszczykowski (53.)

Zagłębie: Forenc – Kopacz, Guldan, Dąbrowski, Balić – Tosik, Starzyński, Jagiełło (51. Pakulski), Pawłowski (78. Czerwiński) – Bohar, Tuszyński (90. Mucha).

Wisła: Lis – Burliga, Klemenz (23. Palcić), Sadlok (82. Boguski), Pietrzak – Savicević, Basha – Błaszczykowski, Drzazga, Peszko (76. Brożek) – Kolar.

Żółte kartki: Guldan, Mucha – Klemenz, Burliga, Sadlok.

Sędziował Paweł Raczkowski (Warszawa).

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Infrastruktura

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne