Wisła rzuciła kibicom wyzwanie. Będzie ciężko mu sprostać, podobnie jak złamać Skrę

fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Fani Białej Gwiazdy nie odwrócili się od zespołu i po spadku z ekstraklasy na wszystkich meczach przy ulicy Reymonta gromadziło się średnio 15 tysięcy widzów. Klub lidera I ligi ruszył z akcją, by sprzedać na sobotni mecz ze Skrą aż 20 tysięcy karnetów i biletów.

Zasady są proste: na spotkaniu ze Skrą pojawia się co najmniej 20 tysięcy widzów, a w podziękowaniu klub obniża ceny biletów na kolejne domowe spotkanie z Puszczą Niepołomice o 19,06 procent przez trzy pierwsze dni sprzedaży.

Wisła mocno promowała challenge w mediach społecznościowych, zamieszczając wiele filmów z zachętami od piłkarzy. Jeden z nich, Kacper Duda, pojawił się nawet na Rynku Głównym w Krakowie, gdzie spotkał się przechodnami, a szczęśliwcy otrzymali od niego bilety na spotkanie ze Skrą. Mimo dużego zaangażowania klubu i sporej mobilizacji wśród fanów Białej Gwiazdy od początku sezonu, celu raczej nie uda się osiągnąć. Dobę przed pierwszym gwizdkiem sędziego licznik sprzedanych karnetów i biletów wskazywał na nieco ponad 10 tysięcy. W dniu meczowym fani zaopatrzą się w kolejne kilka tysięcy, ale o 20 tysiącach będzie trzeba myśleć przy okazji innych spotkań przy Reymonta 20.

W tym sezonie największą widownię zgromadził mecz otwarcia z Sandecją Nowy Sącz, który oglądało 15 811 osób. Rywalizacja z Arką ściągnęła 15 176 kibiców, a rozgrywane w środku tygodnia spotkanie z GKS-em Katowice 14 241 osób.

REKLAMA
REKLAMA


Trzy punkty różnicy

Mimo ostatniej porażki w Tychach, pierwszej w sezonie, krakowianie nadal są liderem I ligi. Skra zajmuje ósme miejsce, jednak tabela jest bardzo spłaszczona i częstochowianie tracą do krakowian zaledwie trzy punkty. Ich najbliższy rywal w tym sezonie m.in. zremisował z Ruchem Chorzów oraz wygrał z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Zagłębiem Sosnowiec.

– Jestem pełen podziwu dla Skry, która z tym budżetem osiąga wyniki ponad stan i praktycznie wszystkie mecze gra na wyjeździe [domowe spotkania odbywają się w Bełchatowie, stadion Skry nie spełnia wymagań licencyjnych]. To bardzo niewygodny przeciwniki, który ostatnio wygrał z drużynami aspirującymi do ekstraklasy. Są dobrze zorganizowani, mają dobre stałe fragmenty i kontrataki – ocenia rywala trener Jerzy Brzęczek.

W sobotę za cztery żółte kartki pauzować będzie Ivan Jelić Balta. Brzęczek nie ukrywa, że na boisku będzie brakować nie tylko jego umiejętności czysto piłkarskich, ale także waleczności i wzrostu. Zabraknie także kontuzjowanych Vullneta Bashy i Josepha Colleya, którzy powoli są wprowadzani w trening. Trener spodziewa się również dość szybkiego powrotu Michaela Pereiry.

Na dłuższy czas z gry wyłączni są Jakub Błaszczykowski, Alan Uryga i Zdenek Ondraszek.


comments powered by Disqus