Wstydu nie było. Hokeiści po walce przegrali w Monachium

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Comarch Cracovia od porażki 2:6 rozpoczęła drugi sezon w Hokejowej Lidze Mistrzów. Mistrzowie Niemiec z Red Bull Monachium byli lepsi, ale nasza drużyna miała momenty dobrej gry i pewnym momencie przegrywała tylko 2:3.

Polska Hokej Liga i Hokejowa Liga Mistrzów to dwa różne światy. W kraju Comarch Cracovia dzieli i rządzi, ale poziom naszego hokeja jest marny w porównaniu z innymi ligami, co pokazały już ubiegłoroczne występy Pasów w tych rozgrywkach.

Świetnie w krakowskiej bramce spisywał się Rafał Radziszewski, dzięki któremu przez większość meczu Niemcy nie prowadzili wysoko. W 33. minucie był nawet remis - rywale nie pokryli Damiana Kapicy i ten po podaniu Krystiana Dziubińskiego pokonał bramkarza z Monachium. Nasz zespół grał wtedy w osłabieniu.

O rozmiarach porażki Cracovii zdecydowała trzecia tercja, w której gospodarze trafili do siatki trzy razy, a dla Cracovii gola zdobył tylko Maciej Urbanowicz.

Z Niemiec Cracovia leci do Szwecji, gdzie w niedzielę o godzinie 14.30 z Brynas IF.

Red Bull Monachium – Comarch Cracovia 6:2 (1:0, 2:1, 3:1)

Bramki: Kettemer (18.), Lauridsen (36.), Jaffrasy (40.), Hager (50.), Eder (58.), Flaake (58) – Kapica (33.), Urbanowicz (47.).

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Infrastruktura

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne