Błaszczykowski jednak poszedł pod nóż. Jeszcze we wtorek jeden z menadżerów zapowiadał jego powrót

fot. Krzysztof Porębski
Jakub Błaszczykowski przez pół roku robił wiele, by uniknąć operacji zerwanych na początku września więzadeł w kolanie. – Niestety Kuba miał dziś rano operację. Szczegóły zostaną podane w ciągu dnia w raporcie – poinformował Jerzy Brzęczek, trener Wisły Kraków.
Niespełna 37-letni współwłaściciel i piłkarz Wisły w tym sezonie rozegrał tylko 58 minut. 1 września odniósł najpoważniejszą kontuzję po powrocie do Krakowa na początku 2019 roku. W czasie treningu po raz drugi w karierze zerwał więzadła w kolanie i od tego czasu pracował nad jego wzmocnieniem, chcąc wrócić do sprawności bez operacji. 

– Zdaję sobie sprawę, że bardzo ciężkie chwile przede mną. A tym wszystkim, którzy po raz kolejny będą kończyć moją karierę przypominam, że wstałem 100 razy i powstanę po raz 101. A tym, którzy mnie wspierają, bardzo dziękuję – zakomunikował 2 września w mediach społecznościowych.

Dwa dni temu Daniel Kaniewski, menadżer i doradca Kamila Grosickiego zapowiadał powrót byłego reprezentanta na boisko. – Słyszałem też, że po przerwie reprezentacyjnej do gry wróci Kuba Błaszczykowski, którego sama obecność będzie wzmocnieniem. Ekstraklasa potrzebuje takich ludzi – mówił w rozmowie z TVP Sport.

Złe wiadomości

Tymczasem w czwartek wujek Błaszczykowskiego, a od miesiąca trener Wisły przekazał wiadomości o zabiegu. – Niestety Kuba miał dziś rano operację. Szczegóły zostaną podane w ciągu dnia w raporcie – powiedział Jerzy Brzęczek w Opalenicy, gdzie piłkarze od środy przygotowują się do wyjazdowego meczu z Pogonią Szczecin, który zostanie rozegrany w o godzinie 20.30.

Klub poda szczegóły dotyczące sytuacji kapitana Białej Gwiazdy w godzinach wieczornych. 

Poletanović będzie gotowy?

Z Portowcami na pewno nie wystąpi także Patryk Plewka. Z kolei Marko Poletanović, który po dołączeniu do drużyny szybko stał się ważnym ogniwem i uporządkował grę w środku pola, w meczu z Lechem Poznań miał problemy z mięśniem przywodziciela. Brzęczek jest jednak dobrej myśli. 

– Na tę chwilę liczymy, że Marko będzie do naszej dyspozycji. Trochę inaczej w tym tygodniu trenował, bo zwracaliśmy uwagę na to, aby go trochę oszczędzić, żeby nic się nie wydarzyło – powiedział szkoleniowiec.


comments powered by Disqus