Cracovia bez polotu przegrywa w Zabrzu. Jest tuż nad strefą spadkową

fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

To był słaby mecz Pasów i nudne zakończenie 14. kolejki ekstraklasy. Jeden gol przesądził o zwycięstwie Górnika Zabrze, a Cracovia spadła na ostatnią bezpieczną pozycję w tabeli.

Piłkarze Jacka Zielińskiego zagrali bez polotu i swój jedyny celny strzał oddali w 89. minucie gry. Górnik ukąsił ich w 18. próbie, ale po pierwszej połowie kibice w Zabrzu mogli ziewać z nudów, bo na boisku nie działo się wiele.

Nie przystoi tak grać – mówił po kiepskich 45 minutach przed kamerami Canal+ Damian Rasak z Górnika Zabrze.

Porażka po golu w 82. minucie sprawiła, że Pasy wylądowały na 15. miejscu w tabeli i mają pięć punktów przewagi nad strefą spadkową, w której znajdują sie trzej beniaminkowie: Puszcza Niepołomice (10 punktów), Ruch Chorzów (8) i ŁKS Łódź (7). Krakowianie mają do rozegrania jeden zaległy mecz, w którym 20 grudnia rywalem będzie Legia Warszawa.

Górnik Zabrze – Cracovia 1:0 Nudy w pierwszej połowie

Kibice, którzy nie oglądali poniedziałkowego pojedynku przy Roosevelta, niewiele stracili. Pierwsza połowa przypominała piłkarskie szachy. Po 45 minutach statystyka oczekiwanych goli wskazywała 0,28 dla gospodarzy i tylko 0,04 dla Cracovii, która nie oddała celnego strzału.

Najlepszą sytuację miał Górnik, kiedy po podaniu Borisa Sekulicia Sebastian Musiolik wygonił się z piłką na ostry kąt i przegrał pojedynek z Sebastianem Madejskim.

Cracovia. Trener zaskoczył

Od początku meczu Jacek Zieliński zostawił na ławce obu swoich napastników – Benjamina Kallmana i Patryka Makucha. To pierwszy raz w tym sezonie, kiedy żaden z nich nie znalazł się w wyjściowym składzie Cracovii. Wygryzł ich Kacper Śmiglewski, ale obaj pojawili się na boisku w drugiej połowie.

Górnik lepszy po przerwie

Ta zaczęła się od lepszej gry gospodarzy, którzy częściej zaczęli zaglądać pod bramkę Cracovii. Madejski popisał się dobrą interwencją w 48. minucie, gdy odbił strzał Daisuke Yokoty, który złamał akcję do środka i lewą nogą uderzył na bramkę Cracovii.

Swoją przewagę gospodarze udokumentowali w 82. minucie. Dośrodkowanie Rasaka z prawej strony przeleciało przez całe pole karne i spadło pod nogi zamykającego akcję Pawła Olkowskiego, który dał Górnikowi prowadzenie.

To był jedyny gol i przesądził o zwycięstwie drużyny Jana Urbana. Cracovia nie zachwyciła i nawet w końcówce, kiedy powinna gonić wynik, miała problem z przedostaniem się pod bramkę rywali.

Swoją szansę miała - Myszor huknął z dystansu pod poprzeczkę, a gospodarzom remis uratował Daniel Bielica, przenosząc piłkę nad poprzeczką. Był to jej jedyny celny strzał w meczu.

Górnik Zabrze – Cracovia 1:0 (0:0)

Bramka: Olkowski (82.).

Górnik: Bielica – Sekulić, Szcześniak, Janicki, Siplak – Yokota (86. Dadok), Czyż, Rasak, Lukoszek (46. Pacheco), Kapralik (76. Olkowski) – Musiolik.

Cracovia: Madejski – Kakabadze, Ghita, Hoskonen, Skovgaard – Bochnak (57. Makuch), Knap (68. Rapa), Oshima, Myszor, Rakoczy (68. Atanasov) – Śmiglewski (57. Kallman).

Żółte kartki: Kapralik, Musiolik, Sekulic – Rakoczy, Knap, Skovgaard.

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).