Cracovia. Jacek Zieliński: Jesteśmy bezzębni, było to bardzo wyraźnie widać

Jacek Zieliński fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Pasy mogły mecz w Zabrzu zremisować, ale zwycięstwo byłoby rezultatem na wyrost. Po raz trzeci z rzędu w lidze wygrał Górnik, który stworzył więcej sytuacji.

W sobotnie popołudnie Jan Urban i Jacek Zieliński, czyli dwóch najstarszych trenerów pracujących w ekstraklasie, oglądało z trybun stadionu Cracovii mecz Puszczy Niepołomice z Pogonią Szczecin. W poniedziałek, na zakończenie 14. serii gier spotkali się w Zabrzu. Po bezpośrednim starciu w lepszym humorze do domu udał się szkoleniowiec gospodarzy.

Górnik wygrał z Cracovią

Na trzy punkty Pasy czekają od 30 września i meczu z ŁKS-em. – Zasłużone zwycięstwo Górnika, bo był lepszy o tę jedną bramkę. Po pierwszej połowie mogliśmy liczyć, że możemy z tego meczu uszczknąć więcej, bo graliśmy naprawdę poprawnie. Odcięliśmy Górnika od piłek na Musiolika i Yokotę, ale naszym problemem od dłuższego czasu jest to, że nie potrafimy stwarzać klarownych sytuacji i ich wykorzystywać. Jesteśmy bezzębni i było to widać bardzo wyraźnie, a Górnik miał trzy sytuacje, z których jedną wykorzystał – skomentował trener Pasów.

W dwóch ostatni meczach (razem z Pucharem Polski) krakowianie oddali zaledwie dwa celne strzały. Choć w tabeli ekstraklasy osunęli się na 15. miejsce, ostatnie nad strefą spadkową, ich sytuacja się nie zmieniła. Nadal mają pięć punktów przewagi nad zagrożonymi drużynami, ponieważ słabo spisują się beniaminkowie, którzy w tej kolejce również przegrały swoje spotkania.

Już w piątek podopiecznych Zielińskiego czeka rywalizacja z liderem. Śląsk Wrocław jest mocny, ale krakowian nie można spisywać na straty. Z prostego powodu – na spotkania z czołowymi drużynami potrafią się bardziej zmobilizować. – Mamy parę dni, by dojść do siebie i przewartościować sobie pewne sprawy w głowie – stwierdził trener.

Afera w reprezentacji. Jacek Zieliński: Będziemy to wyjaśniać

Po spotkaniu w Zabrzu nie mogło zabraknąć pytania o Filipa Rózgę. Zdolny pomocnik został wydalony ze zgrupowania kadry do lat 17 przed mistrzostwami świata razem z trzema innymi graczami, ponieważ zamiast w hotelowym pokoju, czas po sparigu ze Stanami Zjednoczonymi miał spędzać przy mocniejszym trunku. Zieliński nie chciał szerzej komentować zachowania młodych reprezentantów. – Gdy Filip wróci, będziemy sprawę wyjaśniać, rozstrzygać, komentować – stwierdził 62-latek.

A co o aferze sądzi trener zabrzan? – Młodzi chłopcy zaczynają delikatnie wąchać piłkę profesjonalną, na tym wyższym poziomie, i nie każdy sobie z tym radzi. Najważniejsze, by jak najszybciej – lepiej teraz niż później – wyciągnęli wnioski z tej sytuacji i oby zostali jak najlepszymi piłkarzami. Trzeba dawać drugą szansę. Nie wybobrażam sobie, by po czymś takim młody chłopak, który ma prawo do błędów, był skreślony – uważa Urban.

Górnik – Cracovia 1:0. Jan Urban: Bramka po prostu nam się należała

Opiekun gospodarzy nie krył, że pierwsza połowa w wykonaniu obu zespołów była bardzo słaba. – Musieliśmy coś zmienić, poprawić, bo w ten sposób z Cracovią byśmy na pewno nie wygrali. Było widać, dlaczego zdobywają więcej punktów na wyjeździe. Nie było łatwo, ale w drugiej połowie stworzyliśmy kilka dogodnych sytuacji i ta bramka po prostu nam się należała – mówił Urban.