Cracovia – Legia. „Pasztet zafundowany przez Ekstraklasę”

fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Pasy zakończą rok dwoma ligowymi meczami z Legią Warszawa w niedzielę i środę (17 i 20 grudnia). Czy uda im się przerwać serię ośmiu kolejnych gier bez wygranej? Przełamanie jest im pilnie potrzebne, bo po ostatniej kolejce znaleźli się w strefie spadkowej.

W niedzielę, jak wszystkie inne drużyny ekstraklasy od piątku do poniedziałku, w Warszawie Legia i Cracovia powalczą o punkty w ramach 19. kolejki. Będzie to rewanż, ale decyzje z lata sprawiły, że zostanie rozegrany przed pierwszym meczem w terminarzu. Zespoły Jacka Zielińskiego i Kosty Runjaicia po raz pierwszy miały się zmierzyć 30 lipca w Krakowie, ale występujący w europejskich pucharach stołeczny klub (w czwartek awansował z grupy w Lidze Konferencji Europy) skorzystał z możliwości przełożenia rywalizacji. Zaległe spotkanie 2. kolejki odbędzie się w środę na stadionie przy ulicy Kałuży.

Trener Jacek Zieliński o dwumeczu z Legią

– Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją w lidze, bo w pucharowych meczach już tak było. To trochę taki pasztet zafundowany przez Ekstraklasę. Tak się wydarzyło, ale trudno powiedzieć, dla kogo to będzie lepsze. Jest końcówka rundy, wiadomo, jakie są boiska i atmosfera dookoła. Oba zespoły przystąpią do meczów w różnych nastrojach. Legia po awansie, a my z dużym niedosytem po ostatnich występach ligowych. Obie drużyny bardzo mocno wierzą, że zdobędą trzy punkty – uważa Zieliński.

Cracovia zbyt szybko uwierzyła w wygraną

Wicemistrzowie Polski w ekstraklasie nie radzą sobie na razie na miarę oczekiwań. Do lidera Śląska Wrocław (ma rozegrany jeden mecz więcej) tracą dziewięć punktów, więc będą chcieli poprawić zajmowaną obecnie piątą pozycję w tabeli. U siebie po raz ostatni wygrali 24 września z Górnikiem Zabrze, więc Cracovia nie liczy na taryfę ulgową. – Spodziewam się zespołu, który będzie chciał z przytupem zakończyć rok. Podejście Legii to nie nasz problem, my jesteśmy mega zmotywowani, by pokazać się z dobrej strony i wreszcie przywieźć trzy punkty – wierzy trener.

Po trzecim z rzędu zwycięstwie Puszczy Niepołomice, krakowianie spadli na 16. miejsce, a więc do strefy spadkowej. Ich sytuacja byłaby lepszea, gdyby w sobotę nie stracili dwóch goli i w konsekwencji dwóch punktów ze Stalą Mielec, z którą do 85. minuty prowadzili. – Zbyt wcześnie poczuliśmy pewność, że zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Niestety, piłka jest brutalna i uczy pokory. Wszystko było w porządku do 85. minuty, ale mecz trwa 90. Daliśmy sobie wydrzeć zwycięstwo i był to błąd całej drużyny, także sztabu, bo wdarł się złudny spokój. Szkoda, bo rozgrywaliśmy naprawdę dobry mecz – podkreśla Zieliński.

Rezerwy Cracovii w IV lidze

W listopadzie pełniąca obowiązki prezesa Cracovii Elżbieta Filipiak i wiceprezes Stefan Majewski zapowiedzieli reaktywację rezerw, zawieszonych po ostatnim sezonie w III lidze. Zarząd Małopolskiego Związku Piłki Nożnej na wniosek klubu zdecydował, że druga drużyna będzie mogła wrócić do rywalizacji od IV ligi, podobnie jak Wisła II w sezonie 2023/2024.

W piśmie do MZPN Cracovia zapowiedziała, że zaproponuje 19 zespołom występującym w obecnie trwających rozgrywkach IV ligi możliwość rozgrywania wiosną sparingów z jej drużyną rezerw w terminach pauz w terminarzu (rywalizuje 19 drużyn). – Chcemy, aby pomysł ten stanowił dodatkowy aspekt szkoleniowy dla trenerów i zawodników. Zaproponujemy, aby mecze sparingowe były rozgrywane na naszym obiekcie Cracovia Training Center w Rącznej – napisał wiceprezes Majewski.