Cracovia przejdzie do historii, jeżeli zakończy 15-letnią serię

Legia nie przegrała na stadionie Cracovii od 2005 roku fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Cracovia jeszcze nigdy nie miała okazji zagrać w finale Pucharu Polski, z kolei Legia Warszawa zdobywała to trofeum 19 razy. Warunkiem historycznego awansu jest przełamanie 15-letniej niemocy Pasów w domowych starciach z warszawiakami. Początek meczu o godzinie 20.

Celem zespołu Michała Probierza jest zapewnienie sobie udziału w kwalifikacjach europejskich pucharów. Krakowianie wciąż mogą tego dokonać dwoma drogami. W ekstraklasie mają jeszcze matematyczne szanse na podium, ale przy pomyślnych rozstrzygnięciach na finiszu sezonu występ w eliminacjach Ligi Europy może dać także czwarta lokata.

Nagroda dla zawodników

Inna droga prowadzi przez Puchar Polski. Zdaniem wielu jest łatwiejsza, jednak Probierz nie podziela tego zdania.

– Droga przez ekstraklasę lub Puchar Polski jest tak samo trudna, tylko w tych drugich rozgrywkach jest mniej spotkań. Puchar często był traktowany po macoszemu, ale wszystkie zespoły chcą awansować do finału. Jest to też nagroda dla zawodników za cały sezon. My, aby dotrzeć do półfinału, mieliśmy trudne spotkania. Zrobimy wszystko, aby zagrać w finale – deklaruje szkoleniowiec Cracovii.

Za Cracovią i Legią cztery wygrane spotkania, które doprowadziły ich do półfinału. Pasy wyeliminowały dwa zespoły z ekstraklasy, drugoligowca i pierwszoligowca. Zmierzający po 14. tytuł mistrzowski legioniści w poprzednich rundach grali z reprezentantami I i II ligi. Atutem gospodarzy, którzy podejmą przeciwnika dzięki dobremu losowaniu, może być publiczność. Z drugiej strony, Cracovia nie pokonała Legii u siebie od kwietnia 2005 roku.

Bez oglądania się wstecz

– Nie ma sensu patrzeć w historię, bo każdy mecz ma swoją specyfikę. Oby 7 lipca stał się takim, że wszyscy kibice Cracovii zapamiętają, że dał nam awans do finału Pucharu Polski – liczy Probierz.

W drużynie Pasów na pewno nie zobaczymy Janusza Gola, byłego mistrza Polski z Legią, który jest skonfliktowany z klubem i został wysłany na urlop. Legia ma swoje problemy kadrowe – w Krakowie nie zobaczymy Domagoja Antolicia, niepewny jest występ Tomasa Pekharta.

Legia wciąż ma dużą przewagę w walce o mistrzostwo Polski. Choć nie wygrała w trzech ostatnich spotkaniach, punkt w jednym z trzech ostatnich zapewni jej mistrzostwo. Z kolei Cracovia ostatnio dwukrotnie zwyciężyła, a w Gdańsku pokazała się z bardzo dobrej strony.

Rozstrzygnięcie musi zapaść we wtorek, dlatego możemy być świadkami dogrywki, a nawet rzutów karnych. W sobotę zespoły Probierza i Aleksandara Vukovicia zmierzą się w ekstraklasie.

W drugim półfinale, zaplanowanym na środę, Lech Poznań zmierzy się z obrońcą trofeum – Lechią Gdańsk. Finał odbędzie się 24 lipca w Lublinie.