Duński pomocnik odchodzi z Cracovii. Pożegnał się pięknymi słowami

Od października 2022 Mathias Hebo Ramsussen nie mógł grać w piłkę fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Mathias Hebo Rasmussen nie przedłuży wygasającego z końcem czerwca kontraktu z krakowskim klubem. Otrzymał propozycję, ale postanowił wrócić do ojczyzny, by poświęcić więcej czasu żonie i dzieciom oraz odbudować się po kontuzji.

Duńczyk był jednym z czołowych środkowych pomocników w lidze. Przykładem, że jak sprowadzać obcokrajowców, to właśnie takich. Choć początku u Michała Probierza nie miał zbyt obiecującego – co sam przyznaje w pożegnalnym wpisie – potem wskoczył na wyższy poziom pod wodzą Jacka Zielińskiego. Interesowały się nim inne kluby, m.in. Legia Warszawa, ale poskreśla, że w Polsce może zagrać tylko dla Cracovii.

Cierpienia Mathiasa Hebo Rasmussena

Mathias Hebo Rasmussen dziękuje wszystkim pracownikom i kibicom za wsparcie, tworzenie atmosfery na co dzień i w czasie meczów. Jego przygoda z Pasami nie kończy się jednak happy endem, a bez wątpienia drużyna dużo straciła na tym, że nie mógł grać od połowy października 2022 roku. Nabawił się kontuzji ścięgna Achillesa, przeszedł jedną operację, potem drugą, ale rehabilitacja nie przynosiła spodziewanych efektów. Choć piłkarzem Cracovii był trzy lata, zdążył rozegrać jedynie 41 meczów, w których strzelił trzy gole i miał dwa ostatnie podania. Będziemy go wspominać m.in. dzięki świetnym krzyżowym zagraniom, po których cmokali kibice i eksperci, a koledzy z drużyny ruszali z akcją po drugiej stronie boiska.

W pożegnalnym wpisie na platformie X (dawniej Twitter) piłkarz podziękował też zmarłemu w grudniu Januszowi Filipiakowi, byłemu właścicielowi i prezesowi Cracovii. – Mam nadzieję, że Cię nie zawiodłem – napisał.

Hebo Rasmussen żegna się z Cracovią, Krakowem i ekstraklasą, ale życie nie lubi próżni. Niedługo Pasy ogłoszą kolejny transfer, tym razem skrzydłowego, który przechodzi badania medyczne. W środę klub poinformował o wypożyczeniu z Wisły Płock bramkarza Jakuba Burka.

W sobotę zespół Dawida Kroczka czeka w Rącznej sparing z drugoligową Polonią Bytom. W poniedziałek wyjedzie na dziesięciodniowy obóz w Warce. Do kolegów trenujących od 18 czerwca dołączą reprezentanci. Nie będzie oczywiście Otara Kakabadze, który awansował z reprezentacją Gruzji do 1/8 finału mistrzostw Europy.