Juvenia mistrzem jesieni. Ósma wygrana na urodziny trenera

fot. Marta Jarecka-Kościelniak

Juvenia Kraków wciąż nie znalazła pogromcy w ekstralidze rugby. W niedzielę, w trudnych warunkach, Smoki wygrały z Edach Budowlanymi Lublin 21:5. 28 października czeka ich ostatni mecz w 2023 roku.

To ósme z rzędu zwycięstwo podopiecznych Konrada Jarosza w tym sezonie. Zawodnicy lidera tabeli sprawili szkoleniowcowi urodzinowy prezent. Mimo niskiego wyniku, krakowianie byli stroną zdecydowanie dominującą, a jedyne przyłożenie gości przyszło w końcówce spotkania. Już od pierwszych minut było pewne, że rywalizacja Juvenii z Budowlanymi nie będzie pięknym widowiskiem. Na szybką i finezyjną grę nie pozwoliła pogoda i deszcz, która zacinał wraz z mocnym wiatrem przez całą pierwszą połowę i znaczącą część drugiej. W tych warunkach trudno było budować akcje w ataku. Oba zespoły postawiły więc w pierwszych minutach na liczne kopy za plecy, które miały doprowadzać do błędów przy chwycie mokrej piłki z powietrza i tym samym dać korzyść atakującym.

50-metrowy rajd

W pierwszej połowie gospodarze lepiej radziłli sobie w młynach dyktowanych, jak i w formacji autowej, czy grze otwartej. Mimo to błędy, uciekająca z rąk piłka i twarda obrona lublinian sprawiły, że przed przerwą zdobyli tylko jedno przyłożenie. Po dominacji w młynie i wygraniu wrzutu rywali, piłkę podniósł Riaan van Zyl, zdobywając pięć, a chwilę później dokładając dwa punkty. Po zmianie stron to znów Juvenia pierwsza ruszyła do przodu. Tym razem po błędzie przy chwycie Budowlanych piłkę z ziemi świetnie podniósł Bartłomiej Janeczko i po 50-metrowym rajdzie zameldował się na polu punktowym. Van Zyl znów podwyższył i od tego momentu zaczął się kolejny, długi okres dominacji Smoków. Nie był to najpiękniejszy czas meczu, bo gospodarze widząc swoją przewagę w młynie, każdy rzut wolny i karny zamieniali na tę formację. W końcu doprowadzili do żółtej kartki (drugiej, więc w konsekwencji również czerwonej) Robizona Kelberashvilego, zyskując tym samym jeszcze większą przewagę.

Juvenia mistrzem jesieni

Choć żółty kartonik zobaczył również Janeczko, krakowianie dopięli swego i zdobyli trzecie, dające punkt bonusowy przyłożenie. Tym razem, po świetnej akcji, na pole punktowe pognał Patrick Różycki. Przy stanie 21:0, w końcówce spotkania, żółtą kartkę zobaczył Andriej Maciuk. Grając w przewadze lublinianie zdobyli honorowe przyłożenie po świetnym kopie na skrzydło Iana Trollipa, gdzie piłkę złapał i przyłożył Stanisław Kasprzak. Tą akcją goście odebrali Juvenii punkt bonusowy, ale nie odebrali zwycięstwa i tytułu jedynej niepokonanej drużyny w rundzie jesiennej.

– Postawa zawodników w tym meczu to był doskonały prezent. Co prawda aura na urodziny nie dopisała, ale warunki dla obu stron były takie same. My jednak wolimy grać na suchym, „szybkim” boisku, bo to są nasze atuty, a w takich warunkach zdecydowanie łatwiej jest bronić niż atakować. Mimo to zdominowaliśmy przeciwnika terytorialnie i w młynach, więc jestem dumny z postawy drużyny nie tylko dziś, ale w całej rundzie, bo nie odpuścili żadnego meczu i kończymy jesień na pozycji lidera – podsumował szkoleniowiec Smoków.

Jeszcze jeden mecz

Choć runda jesienna dobiegła końca, zmagania w ekstralidze rugby jeszcze się nie kończą. Planowane są dwie dwie wiosenne kolejki rozegrane awansem Juvenia  28 października o 13zmierzy się na własnym boisku z Lechią Gdańsk. To będzie ostatni akcent ligowego sezonu dla krakowian. W pierwszy weekend listopada będą pauzować, ponieważ po wycofaniu Posnanii w lidze rywalizuje nieparzysta liczba drużyn.


Juvenia Kraków Edach Budowlani Lublin 21:5 (7:0)

Punkty: van Zyl 11, Janeczko 5, Różycki 5  Kasprzak 5.