Trener Cracovii musi zrobić zmianę na mecz z Legią. Pierwszy problem

Matej Rodin (trzeci od lewej) nie zagra z Legią. Przeciwko Koronie defensywa pod jego wodzą w kolejnym meczu nie dopuściła do straty gola fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Bez kontuzjowanego Mateja Rodina Pasy podejmą w piątek Legię Warszawa. – Jestem dobrej myśli, ponieważ mamy zawodników, którzy są w stanie go zastąpić – podkreśla trener Jacek Zieliński. Ze słów szkoleniowca wynika też, że szybko do gry nie wróci Jewhen Konoplianka.

Matej Rodin ma problemy mięśniowe po sobotnim spotkaniu z Koroną Kielce. Dla krakowian brak Chorwata oznacza dużą stratę, bowiem 26-latek już w poprzednim sezonie był pewnym punktem defensywy, a w obecnych rozgrywkach tylko to potwierdza.

– Rzeczywiście Rodin dużo wnosił do drużyny, był ostoją. Jestem dobrej myśli, ponieważ mamy dobrych zawodników, którzy mogą go zastąpić – uważa Zieliński.

Jablonsky za Rodina?

Szkoleniowiec, który na dwa pierwsze mecze wystawiał identyczny skład, nie zdradził na kogo postawi w piątek (początek o godzinie 20.30), ale naturalnym następcą Rodina jest Czech David Jablonsky, który zaczął sezon jako rezerwowy. W meczach z Górnikiem i Koroną w trójce z Rodinem występowali Jakub Jugas i Virgil Ghita.

Do dyspozycji Zielińskiego będzie także kapitan drużyny Kamil Pestka, który po ostatnim meczu narzekał na stłuczenie pleców i odczuwał mocny ból. Do treningów wrócił także Michal Siplak, czego niestety nie można powiedzieć o Jewhenie Konopliance, który nadal nie jest zdolny, by rywalizować na boisku.

– Czekamy na niego, ale nie wiadomo, kiedy wróci do gry – przyznał opiekun Pasów.

Poszukiwania

Zieliński przyznał też, że klub był blisko pozyskania nowego zawodnika, ale „sprawa się rozjechała”. W klubie z ulicy Kałuży nie ma jednak „ciśnienia” na szybkie działanie i ściąganie piłkarzy na siłę. W szatni mile widziany byłby jednak zawodnik na pozycję numer dziesięć, który wypełniłby lukę po Pelle van Amersfoorcie.

– Szukamy regulatora gry, którą ją zwolni lub przyspieszy. Piłkarza, który da asysty. Zależy nam na takich, którzy – jak mówi młodzież – „z buta” wejdą do naszej dobrze ułożonej drużyny. A to nie jest proste – kończy Zieliński.

comments powered by Disqus