Trenera Cracovii czeka kara

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

W końcówce sobotniego meczu z Legią (1:2) zły Jacek Zieliński został odesłany przez sędziego na trybuny. W dwóch kolejnych spotkaniach nie będzie mógł prowadzić zespołu z ławki rezerwowych.

„Niech pan spojrzy w lustro”

Tak zdenerwowanego Jacka Zielińskiego nikt nie widział od dawna. To szkoleniowiec, który rzadko okazuje emocje. W końcówce meczu z nowym liderem ekstraklasy wpadł jednak w furię. Miał za złe sędziemu Bartoszowi Frankowskiemu, że ten nie odgwizdał faulu na jego piłkarzy. Po chwili Legia zdobyła zwycięskiego gola.

Emocje szkoleniowca nie opadły do konferencji prasowej. – Za nieudolność sędziego maszeruję na trybuny, a on swoje błędy równa tym, że wyrzuca trenera i ma czyste rękawiczki – mówił zły trener Cracovii.

W kulisach sobotniego spotkania przygotowanych przez nc+ widać, że trener nie zostawił na arbitrze suchej nitki już w trakcie meczu. Gdy sędziowie schodzili do szatni, zalecił im spojrzeć w lustro. Wcześniejsze komentarze nie nadają się do cytowania.

Jak czerwona kartka

Odesłanie Jacka Zielińskiego na trybuny będzie miało swój ciąg dalszy. Zgodnie z przepisami jest to traktowane jak czerwona kartka dla zawodnika. Szkoleniowiec najbliższe dwa mecze z Pogonią Szczecin i Górnikiem Łęczna będzie mógł oglądać tylko z trybun, a zespół poprowadzi jego asystent. Nie można jednak wykluczyć dodatkowej kary finansowej za zachowanie.