Zieliński studzi nastroje i zapowiada transfery. Zimna krew napastnika: Poszedłem na chłodno

Jakub Myszor podaje, Michał Rakoczy strzela. Tak Cracovia napoczęła Legię fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Koncertowa gra Cracovii na początku sezonu sprawia, że ręce kibiców same składają się do oklasków. Pasy pokonały już Górnika i Koronę, a w piątek rozbiły 3:0 Legię Warszawa i w nowych rozgrywkach nie straciły jeszcze bramki. Na co stać Pasy w sezonie 2022/23?

– Po trzech meczach nie zdobywa się mistrzostwa Polski, ani nie spada się z ligi. Nie pompujemy balonika. Pracujemy dalej ­– studzi emocje Jacek Zieliński, który w piątkowy wieczór miał wiele powodów do radości, a na pomeczowej konferencji prasowej dostał od dziennikarzy brawa.

W roli głównej napastnicy i młodzieżowcy

Cracovia zagrała świetny mecz i kontrolowała przebieg meczu z Legią, prowadząc już do przerwy 1:0, a ważne role odegrali młodzieżowcy. ­Michał Rakoczy zdobył bramkę, a Jakub Myszor zanotował asystę i wywalczył rzut karny.

– Ja nawet nie mówi o nich „młodzieżowcy”, bo są to pełnoprawni członkowie tej drużyny. Oni dają sobie radę bez tej „opaski” – odpiera, podkreślając ważną rolę 20-latków w składzie Cracovii. Do tego pierwsze gole w barwach pasów zdobyli nowi napastnicy – Patryk Makuch i Benjamin Kallman. Ich dobra postawa została dostrzeżona przez trenera Cracovii.

– To niesamowite uczucie strzelić debiutanckie trafienie w ekstraklasie, przy takiej publiczności i w takim meczu. Chciałem podejść do tego karnego na chłodno. Pojawiały się w głowie myśli, który róg wybrać, ale starałem się patrzeć do końca i strzelić tak, aby wpadło do bramki – cieszył się po meczu pozyskany z Miedzi Legnica napastnik.

Nerwy ze stali

- Patryk jest wyznaczony do strzelania rzutów karnych. Dobrze to robi i pokazał, że ma dobrze wycyrklowany układ nerwowy. Ostatnio było za dużo dyskusji, że Makuch jest zablokowany, nie strzela bramek. On zagrał dopiero trzy mecze, przyszedł z pierwszej ligi i ma u nas dużo spokoju i wsparcia. Zaczyna to spłacać. Teraz czas na bramkę z gry. To samo Benjamin Kallman. Pokazał, że będzie bardzo dobrym napastnikiem w polskiej lidze -  komplementował swoich ofensywnych graczy trener Jacek Zieliński.

Transfery w drodze. Trener Cracovii: Trzeba dołożyć dwa ogniwa

Po trzech kolejkach Pasy są liderem ekstraklasy, ale w klubie wiedzą, że aby ten wynik utrzymać, potrzebna jest długa i jakościowa kadra. Szczególnie, że z Cracovią pożegnał się Sergiu Hanca, dotychczasowy kapitan.

– Wyobrażaliśmy sobie, że nie istnieje życie bez Pellego van Amersfoorta, a jednak istnieje. Dlatego wierzę, że podobnie będzie z Hancą – przekonuje Zieliński, zapowiadając transfery.

– Chcemy zrobić jeszcze dwa ruchy transferowe, ale takie, które wzmocnią naszą drużynę. Ta drużyna nie potrzebuje uzupełnień i nowemu piłkarzowi nie będzie łatwo do niej wskoczyć. Po meczu z Koroną byłem przekonany, że jeden transfer nam wypali, ale tak się nie stało. Aby mówić o wyższych celach, trzeba te dwa ogniwa dołożyć – deklaruje opiekun Cracovii.

W następnej kolejce Pasy zagrają na wyjeździe ze Stalą Mielec.

comments powered by Disqus