Ampfutboliści Wisły zagrają w Lidze Mistrzów. Początek listopada znów okazał się dla nich złoty!

fot. Amp Futbol Polska

Biała Gwiazda obroniła mistrzostwo Polski w ampfutbolu! O tym, kto zdobędzie złoty medal i zagra w Lidze Mistrzów, zdecydował ostatni, 60. mecz sezonu z Podbeskidziem Kuloodporni Bielsko-Biała. Legia Warszawa, która przed ostatnim turniejem sezonu była liderem tabeli, skończyła rywalizację na trzecim miejscu.

Dla Wiślaków (wcześniej Husarii Kraków, którą Wisła wzięła pod swoje skrzydła w 2020 roku) to piąte mistrzostwo Polski. W dorobku mają także dwa srebrne i jeden brązowy medal. Tytuł najlepszej drużyny w Polsce daje im również przepustkę do rywalizacji z najlepszymi z innych europejskich federacji – w Lidze Mistrzów. Krakowianie mają już za sobą sukces w tych rozgrywkach. W maju turniej finałowy odbył się w Krakowie, na stadionach Garbarni i Wisły, i zakończył drugim miejscem naszej drużyny. W finale rozegranym na obiekcie im. Henryka Reymana krakowianie przegrali z tureckim klubem Etimesgut Ankara 2:5.

Drugie mistrzostwo z rzędu

Wisła odzyskała mistrzostwo Polski w 2021 roku. Początkiem listopada odebrała je Legii Warszawa po ostatnim turnieju Amp Futbol Ekstraklasy, rozegranym na stadionie Prądniczanki w Krakowie. Przed przyjazdem pięciu drużyn pod Wawel gospodarze mieli trzy punkty przewagi nad drużyną ze stolicy i eksperci spodziewali się, że decydujący będzie ostatni mecz między Wisłą i Legią. Tak jednak się nie stało, bo drużyna ze stolicy straciła punkty w pierwszym dniu zmagań.

Kolejny listopad znów okazał się dla Wiślaków tym złotym. Sukces jest tym większy, że przed ostatnim turniejem, którego gospodarzem było Podbeskidzie Kuloodporni Bielsko-Biała, Legia miała dwa punkty więcej od podopiecznych Krzysztofa Moszumańskiego i była faworytem. Wiślacy zaimponowali jednak formą i wygrali do zera trzy mecze – 4:0 z Wartą Poznań, 12:0 ze Stalą Rzeszów i 4:0 z Legią, która w sobotę uległa także Kuloodpornym.

Remis na wagę złotego medalu

O ostatecznym kształcie czołówki tabeli decydowało więc ostatnie, 60. spotkanie sezonu. Przed jego rozpoczęciem Wisła miała 46 punktów, Legia 45, a Podbeskidzie 44. Gospodarze ostatniego turnieju mieli więc jeszcze szansę na drugie mistrzostwo, ale musieli pokonać Wisłę. W tym meczu nie było jednak goli, co oznaczało, że krakowianie pozostali na szczycie tabeli. Był to drugi remis Wisły w sezonie. Wygrali 15 z 20 meczów, ponieśli też trzy porażki.

Miejsca na podium zajęły trzy zdecydowanie najmocniejsze drużyny w polskim ampfutbolu, czyli Wisła, Kuloodporni i Legia. Kolejne lokaty przypadły klubom: Nowe Technologie Różyca, Warta Poznań i Stal Rzeszów. Drużyna z Podkarpacia debiutowała w ekstraklasie i skończyła sezon z kompletem porażek i zaledwie jednym strzelonym golem.

Koniec epoki. Marek Dragosz zwolniony z kadry

Piłkarze Wisły Kraków cieszą się z kolejnego sukcesu, jednak w tym roku ponieśli też dużą porażkę. Aż siedmiu jej graczy w październiku wzięło udział w mistrzostwach świata w Turcji, w których reprezentacja Polski zajęła dopiero 13. miejsce. To wynik zdecydowanie poniżej oczekiwań, polska federacja oczekiwała medalu. Za nieudany występ posadą zapłacił selekcjoner Marek Dragosz. Trener z Krakowa, który był jednym z budownicznych polskiego ampfutbolu, rozstał się z funkcją po 11 latach pracy. Prowadził drużynę w 130 meczach, do największych sukcesów należy zaliczyć dwa brązowe medale mistrzostw Europy (2017 i 2021) oraz czwarte w mistrzostwach świata (2014).

Po zwolnieniu Marek Dragosz zdecydował się na długie i emocjonalne oświadczenie. Był rozgoryczony decyzją polskiej federacji. 

– Tydzień temu dowiedzieliśmy się, że „formuła się wypaliła”. To jedyny komunikat jaki otrzymaliśmy. Nikt nie wie co kryje się w środku bo nikt z nami o tym nie rozmawiał. Choć z mediów dowiadujemy się, że „ta kadra się nie rozwijała tak jak by mogła się rozwijać już od jakiegoś czasu”. Ale wiemy dużo więcej patrząc na lata za nami. I wiemy co w tych latach się kryło. I tego nikt nam nie zabierze. Absolutnie nikt – napisał były selekcjoner.