Narodowe, ale zbyt ubogie

fot. Mateusz Chwajoł/Archiwum Zarządu Infrastruktury Sportowej w Krakowie
Rugby siedmioosobowe będzie jedną z 24 dyscyplin zaplanowanych na 2023 rok III Igrzysk Europejskich. Wybudowane za prawie siedem milionów złotych Narodowe Centrum Rugby 7 w Luboczy będzie wykorzystywane wyłącznie do treningów.
Rugbyści powalczą w Krakowie nie tylko o medale igrzysk europejskich, ale również o tytuł mistrza Europy i kwalifkację na Letnie Igrzyska Olimpijskie w Paryżu w 2024 roku. W stolicy Małopolski zobaczymy 12 reprezentacji.

– Mecze będą się odbywać na stadionach Cracovii i Wawelu – poinformowała Grażyna Rokita z biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Narodowe Centrum Rugby 7 na os. Lubocza, oddane w 2014 roku na obrzeżach miasta, nie jest brane pod uwagę przy okazji organizacji spotkań. Podobnie jak obiekt Juvenii przy Błoniach ma być tylko ośrodkiem treningowym dla zespołów, które przyjadą za trzy lata do Małopolski.

– Spodziewamy się dużego zainteresowania tą dyscypliną, stąd wybór stadionu Cracovii, gdzie są odpowiednie trybuny, oraz Wawelu, gdzie nowa trybuna będzie budowana – tłumaczt Rokita.

W centrum na os. Lubocza dostępnych jest tylko 210 stałych miejsc dla kibiców. 

Kontrowersje

Inwestycyja przy ulicy Darwina, w miejscu, gdzie trudno trafić, zaczęła wzbudzać kontrowersje jeszcze przed rozpoczęciem budowy. Kraków przeznaczył na ten cel 3,7 miliona złotycha, resztę dołożyło Ministerstwo Sportu. Choć w nazwie centrum jest słowo „narodowe”, to ośrodek nie imponuje, bardziej przypomina kompleks typu "orlik".  Składa się z trzech oświetlonych boisk i zaplecza szatniowo-administracyjnego. Marcin Paciorek z Nowa Huta Rugby Club mówił nam kilka lat temu, że tylko największe pole do gry, o wymiarach 100 na 70 metrów, spełnia wymagania treningowe drużyny narodowej Rugby 7. 

Główne boisko zostało oddane dopiero dziewięć miesięcy od przecięcia wstęgi przez prezydenta i poświęcenia obiektu przez miejscowego proboszcza. – Potrzeba było czasu na prawidłowe ukorzenienie się trawy, aby murawa mogła być wykorzystywana do treningów i rozgrywek sportowych – tłumaczył Jerzy Sasorski, ówczesny rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Sportowej.

– Narodowe Centrum Rugby 7 przy Darwina to był błąd. Dziwię się, że to centrum nie powstało na Juvenii, można by je połączyć ze Zwierzynieckim. To miałoby sens. Pieniądze zostałyby spożytkowane na coś ładnego z dobrą lokalizacją. W Gdyni powstało takie centrum jako boisko Arki, które posiada sztuczną nawierzchnię dostosowaną do gry w rugby – mówił nam w 2015 roku Krzysztof Kalisz, założyciel sekcji rugby w Juvenii.







comments powered by Disqus