Słodko-gorzki finał zmagań Juvenii w Dubai Sevens

fot. Marta Jarecka

Juniorzy Juvenii Kraków zakończyli zmagania w Dubai Rugby Sevens na 15. miejscu. W ostatnim meczu pokonali Wild Dogs z RPA 38:0. Wcześniej, w ćwierćfinale, minimalnie ulegli zespołowi All Stars 26:28 oraz Brussels 7 Development 21:33. Do Polski młode Smoki przywiozły cenne doświadczenia, które być może będą mogły wykorzystać za rok.

Juvenia rozpoczęła ostatni dzień zmagań od meczu ćwierćfinałowego Challenge Trophy z zespołem All Stars – kolejną na ich drodze drużyną z RPA. Co więcej byli to zeszłoroczni finaliści, a jednak Młode Smoki postawiły mocny opór, zagrały najlepszy mecz całego turnieju i… w ostatnich sekundach uległy różnicą dwóch punktów.

– To był zdecydowanie najlepszy mecz w naszym wykonaniu. Chłopaki realizowali założenia ofensywne, twardo grali w obronie i do końca podkręcali tempo. Zabrakło doświadczenia. Na 30 sekund przed końcem prowadziliśmy 26:21 i wystarczyło trochę głębiej kopnąć po rozpoczęciu, szybciej zamknąć w obronie, przycisnąć rywala i to my cieszylibyśmy się wejście do półfinału – mówił rozgoryczony trener Łukasz Kościelniak.
Krakowianom została walka o 13. miejsce, a kolejnym rywalem okazała się belgijska ekipa Brussels Sevens Development. Rywale pojawili się na boisku spóźnieni, a mimo to do przerwy prowadzili już 21:7.

– Każdy z nas liczył na zwycięstwo w poprzednim meczu, a minimalna porażka trochę podcięła nam skrzydła. Przed drugim spotkaniem panowało zbyt duże rozluźnienie. Nie było już walki o tak wysoką stawkę i z tego też powodu popełniliśmy błędy, które zdecydowały o wyniku – komentował Michał Jurczyński, jeden z najskuteczniejszych zawodników młodych Smoków. Krakowianie ulegli 21:33.
O 15. miejsce przyszło im walczyć z piątym przeciwnikiem z RPA – drużyną Wild Dogs.
Tym razem nie mogło być jednak mowy o przegranej, bo już w pierwszej akcji wynik otworzył Michał Szwarc. Jeszcze przed przerwą Juvenia wyszła na prowadzenie 19:0, by po ostatnim gwizdku świętować zwycięstwo 38:0.

Juvenia rozegrała w Dubaju sześć meczów, zajmując ostatecznie 15. miejsce. Zespół z Krakowa zebrał bardzo cenne doświadczenia, które powinny zaprocentować za rok. Trener Łukasz Kościelniak zabrał do Dubaju swoją mistrzowską drużynę, w której grali zawodnicy z roczników 2000 i 2001. Tymczasem w siódemkach rywali występowali przede wszystkim rugbiści z rocznika 1999. Jeśli plan się powiedzie, ten sam skład, bogatszy o kolejny rok wspólnych przygotowań za rok powalczy o wyższe cele ze swoimi rówieśnikami.

W finale głównego turnieju Dubai Sevens, zaliczanego do cyklu World Series Nowa Zelandia pokonała USA. Trzecie miejsce wywalczyli Anglicy.

comments powered by Disqus

Najnowsze wiadomości

Wczytaj więcej

Piłka nożna

Sporty halowe

Infrastruktura

Fitness i zdrowie

Bieganie

Inne