Błaszczykowski wróci do kadry? „Na „chodzie” wciąż jest niezbędny”

Jakub Błaszczykowski nie powiedział ostatniego słowa w reprezentacji? fot. Krzysztof Porębski
Jakub Błaszczykowski wrócił do gry po chorobie i w ekstraklasie zdobył piękną bramkę – kopię gola w meczu z Rosją na Euro 2012. Czy zdrowy 35-letni kapitan Wisły to wciąż wartość dla odmłodzonej kadry?

Kuba mówił, że sam z kadry nie zrezygnuje i będzie przyjeżdżał na każde wezwanie, gdy tylko zdrowie będzie mu na to pozwalało. Licznik jednej z twarzy polskiej piłki XXI wieku zatrzymał się na 108 występach i 21 bramkach. Po raz ostatni założył koszulkę z orzełkiem we wrześniu 2019 roku, gdy wchodził na 20 minut w meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy przeciwko Słowenii i Austrii.

Były kapitan kadry od lat walczy z kontuzjami, często z urazem wracał ze zgrupowania, przez co trenerzy nie mogli na niego liczyć w lidze. Jerzy Brzęczek, prywatnie jego wujek i osoba, dzięki której miał szansę zrobić międzynarodową karierę, na pytanie o kolejne powołanie Błaszczykowskiego odpowiada bardzo dyplomatycznie.

– Każdy zdrowy piłkarz, który prezentuje wysokie umiejętności, może liczyć na powołanie – powiedział selekcjoner podczas ostatniego zgrupowania.



Trener kibicuje

Trener Wisły Artur Skowronek przyznaje, że ostatnio nie rozmawiał ze swoim podopiecznym o reprezentacji. Uważa, że taka rozmowa nie jest mu potrzebna i podkreśla, że Błaszczykowski cały czas cieszy się grą i niczego nie musi udowadniać.

– Kuba jest gotowy na grę od początku. Jest w formie, co pokazał ostatnio wchodząc na boisko, czuje się dobrze fizycznie. Wręcz trzeba go trochę hamować, bo jest tak naładowany pozytywną energią – mówi Skowronek.

– Kuba wchodzi i robi swoje dla drużyny, a przede wszystkim dla siebie. Selekcjoner i jego ludzie na pewno to dostrzegają i Kuba może sumiennie zapracować na powołanie. Kibicuję mu, bo widzę, jak funkcjonuje na co dzień. Jest pazerny na wygrywanie. Na pewno się nie zatrzymał i pokaże to jeszcze nie raz – dodaje szkoleniowiec Białej Gwiazdy.

Smuda: Powinien wprowadzać następców

Na ostatnie spotkania towarzyskie i w Lidze Narodów Brzęczek powołał jednego zawodnika z rocznika Błaszczykowskiego (1985) – bramkarza Łukasza Fabiańskiego. O sile kadry wciąż stanowią nieco młodsi Kamil Grosicki (1987), Kamil Glik i Robert Lewandowski (1988). Do reprezentacji coraz odważniej wchodzą jednak młodzi: Michał Karbownik (2001), Sebastian Walukiewicz (2000), Jakub Moder (1999), Kamil Jóźwiak (1998).

– Błaszczykowski „na chodzie” wciąż jest niezbędny. Młodzi są odważni, dużo łatwiej im podbijać świat, ale razem nie mają tyle doświadczenia co Kuba. On wciąż jest potrzebny kadrze, by wprowadzać następców. Ja bym go powoływał zawsze, jeżeli tylko będzie zdrowy – mówi Franciszek Smuda, były selekcjoner biało-czerwonych.

Czy Kuba wróci do kadry i nie będzie to już tylko mecz pożegnalny? Tego nie wiemy, natomiast w środę ma szansę wywalczyć z Wisłą kolejne trzy punkty. O godzinie 18 w Krakowie rozpocznie się zaległe spotkanie szóstej kolejki, w którym 13-krotni mistrzowie Polski zmierzą się z Lechią Gdańsk.

Czy Jakub Błaszczykowski powinien być powoływany do reprezentacji?

  • 94,8%
  • 3,4%
  • 1,7%

comments powered by Disqus