Trener Probierz: Nie tak to sobie wyobrażaliśmy

fot. Krzysztof Kalinowski

Cracovia przegrała trzeci mecz w sezonie. W Gdańsku o trzy gole lepsza była tamtejsza Lechia.

W porównaniu z meczem z Lechem Poznań Cracovia zrobiła postęp, oddając dwa celne strzały na bramkę rywala. – Początek był bardzo dobry w naszym wykonaniu. Byliśmy dobrze zorganizowani. Wiedzieliśmy jakie atuty ma Lechia. W pierwszej połowie płynnie przechodziliśmy do ofensywy i już na otwarcie meczu mieliśmy swoją sytuację. Potem jeszcze 2-3 razy brakowało nam prostego dogrania – mówił po spotkaniu trener Pasów Michał Probierz.

Szkoleniowiec krakowian zauważył, że drugą bramkę w krótkim okresie czasu jego zespół stracił od przypadkowego odbicia. – Pierwsza bramka dla Lechii to kuriozum, piłka odbiła się od pięty naszego zawodnika. Podobnie było w Poznaniu – ubolewał i kontynuował – Dążyliśmy do zdobycia bramki. Mieliśmy sytuacje, ale po błędzie straciliśmy drugiego gola.

Ostatecznie Cracovia przegrała aż trzema trafieniami. – Trochę za wysoko, ale piłka nie wybacza. Jest bezwzględna i ciągle uczy. Musimy się przygotować do spotkania z Jagiellonią, bo to dla nas istotny mecz. Po czterech spotkaniach, w tym trzech wyjazdowych nasza sytuacja jest trudna. Nie tak wyobrażaliśmy sobie początek tego sezonu – zakończył trener Probierz.

Młodzież znakiem firmowym

Wiele powodów do zadowolenia miał opiekun gospodarzy. – Bardzo się cieszę z tego cennego zwycięstwa oraz z tego jak zrealizowaliśmy plan taktyczny na to spotkanie. Do tego dochodzą piękne akcje i gole. Tak ma grać Lechia – cieszył się trener Piotr Stokowiec.

Każda z trzech bramek znalazła uznanie w oczach szkoleniowca. – Cieszy mnie gol Mateusza Żukowskiego. Wprowadzanie młodzieży nam się udaje i to nasz znak firmowy. Było w tej akcji wszystko – polot, fantazja i skuteczność. Jestem też zadowolony z bramki Łukasza Zwolińskiego. Chciałem go zbudować i osiągnąłem cel. Łukasz pokazał charakter i zdobył bramkę. Szczęście uśmiechnęło się przy bramce Maćka Gajosa – zaznaczył opiekun Lechii.

„Gramy o punkty”

Zawodnicy Cracovii nie wiedzą, gdzie znajduje się przyczyna ich słabych występów i braku punktów. – Nie jesteśmy zadowoleni z wyniku. Nasza gra się poprawiła od ostatniego spotkania, ale gramy o punkty, a w meczu z Lechią ich nie zdobyliśmy. Musimy pracować nad skutecznością, bo jeśli mamy sytuacje bramkowe, to musimy je wykorzystać, bez tego nie da się wygrać. Przed własną publicznością będziemy walczyć o trzy punkty. Będziemy robić wszystko, aby wygrać – powiedział przed klubową kamerą pomocnik Pasów Karol Knap.

comments powered by Disqus