Wisła Kraków coraz bliżej I ligi. Tylko remis z Jagiellonią

fot. Mateusz Kaleta / LoveKraków.pl

Wisła Kraków bezbramkowo zremisowała z Jagiellonią Białystok i nie poprawiła swojej sytuacji w tabeli w kontekście walki o utrzymanie. Do znajdującego się poza strefą spadkową Śląska Wrocław krakowianom brakuje trzech punktów.

Wisła Kraków na trzy kolejki przed końcem sezonu była w trudnym położeniu i każdy kolejny mecz to dla niej mecz o być albo nie być w najwyższej lidze rozgrywkowej. Bezbramkowy remis z Jagiellonią Białystok ciągle pozostawił Wiślakom nadzieje na grę w przyszłym sezonie w ekstraklasie, ale ich sytuacja jest bardzo trudna.

Spotkanie z Jagiellonią krakowianie zaczęli z przytupem. Gracze Białej Gwiazdy od razu ruszyli do ataku i już w pierwszych sekundach wywalczyli rzut rożny. Emocje jednak szybko opadły i gra stała się nieco bardziej wyrównana. Wiślacy mieli przewagę w posiadaniu piłki, wymieniali więcej podań, ale nie przekładało się to na sytuacje strzeleckie. Bramkarze ze spokojem obserwowali to, co działo się w środkowej strefie boiska, nie mając nic więcej do roboty.

Po pół godziny gry trener Jerzy Brzęczek musiał dokonać zmiany w składzie, ponieważ w starciu z rywalem ucierpiał Marko Poletanović. W jego miejsce pojawił się Enis Fazlagić. To właśnie zawodnik z Macedonii Północnej miał chwilę później najgroźniejszą sytuację w pierwszej części spotkania. Piłkę dośrodkował Giorgi Citaiszwili, a Fazlagić uderzał głową, ale minimalnie się pomylił, posyłając futbolówkę nad poprzeczką.

Upływający czas wpływał mobilizująco na obie drużyny, gdyż gra po przerwie stała się bardziej dynamiczna. Wisła pierwsza pokazała się w ofensywie. Po godzinie gry przed szansą z bliska stanął Zdenek Ondrasek. Czeski napastnik nie trafił jednak do bramki. W odpowiedzi Jesus Imaz posłał piłkę tuż obok słupka.

Na kwadrans przed końcem gospodarze mieli na swoim koncie dwa celne strzały, a przyjezdni zaledwie jeden. Krakowianie wywierali presję na rywalu, próbowali atakować, ale piłka ani razu nie wpadła do bramki. W doliczonym czasie gry obie strony miały piłki na wywalczenie kompletu punktów, ale Marc Gual posłał piłkę po uderzeniu z dystansu obok bramki, a Citaiszwili uderzył wprost w bramkarza.

Wisła Kraków – Jagiellonia Białystok 0:0

Wisła: Kieszek – Hanousek, Frydrych, Colley, Gruszkowski – Poletanović (33. Fazlagić), Plewka (59. Savić) – Citaiszwili, Skvarka (73. Żukow), Hugi (59. Manu) – Ondrasek (73. Kliment).

Jagiellonia: Alomerović – Pazdan, Puerto, Tiru – Tabiś (59. Imaz), Romanczuk, Pospisil (59. Trubeha), Nastić (59. Matysik) – Diego Carioca (86. Cernych), Wdowik (86. Struski) – Gual.

Żółte kartki: Nastić, Diego Carioca, Tabiś.

Sędziował Daniel Stefański (Bydgoszcz).

comments powered by Disqus