Burza o Wisłę. Towarzystwo Sportowe nie uznaje oferty sprzedaży!

Konferencja TS Wisła fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

TS Wisła Kraków, właściciel 100 procent akcji piłkarskiej spółki, zabrało głos w sprawie możliwego przejęcia klubu przez niemieckiego inwestora. – Dostarczony dokument nie stanowi oferty, bo jest w nim warunek. Do tego podpisany pod nim pan nie przedstawił pełnomocnictwa i nie można się z nim skontaktować. Dla nas oferty nie ma, a termin ich składania już minął – mówi Marzena Sarapata, prezes TS Wisła i Wisły Kraków SA i zaznacza, że TS nie zamierza blokować rozwoju klubu.

21 lipca około godziny 16 pełnomocnik Tele-Foniki dostarczył do siedziby TS-u dokument, który miał być ofertą zakupu 100 procent akcji piłkarskiej spółki, i plik informacji o potencjalnym inwestorze z Niemiec – Stechert Gruppe. Podpisał się pod nim Norbert Bernatzky, przedstawiciel firmy.

Głuchy telefon

– Według nas i naszych prawników dokument nie stanowi oferty, bo w myśl przepisów prawa musi być ona bezwarunkowa [inwestor warunkuje przejęcie wynikami audytu]. Dodatkowo osoba podpisana pod dokumentem nie przedstawiła pełnomocnictwa i nie można się z nią skontaktować. Dzwoniliśmy, wysyłaliśmy maila, ale nikt nie odpowiada. Termin ofert minął, a ten dokument dla nas nie jest ofertą. Nie mamy więc komu sprzedać klubu. Bez naszej zgody nikt nie może zawrzeć umowy o przejęciu akcji, nie nastąpi automatyczne przeniesienie własności – tłumaczy Sarapata. Prezes twierdzi również, że w niemieckim KRS-ie nie istnieje podmiot, który miałby zainwestować w klub.

Prezes zaznacza również, że nikt ze strony inwestora nie kontaktował się z Towarzystwem Sportowym, nie ma również informacji, by przedstawiciel Niemców pojawił się w siedzibie TS-u lub klubu piłkarskiego.



Kancelarie weryfikują

Marzena Sarapata zapewnia, że razem z polskimi i niemieckimi kancelariami prawnymi weryfikują inwestora, by nie doszło do sytuacji jak z Jakubem Meresińskim. W poniedziałek zapowiedziała to również Tele-Fonika, z czego przedstawicielka klubu z ulicy Reymonta bardzo się cieszy. Potwierdza jednocześnie informacje, że TS wypowiedział pełnomocnictwo Tele-Fonice. – Była to reakcja na wątpliwy kształt pisma, które wpłynęło – tłumaczy

Termin zapisany w klauzuli między TS a Tele-Foniką minął 23 lipca, więc TS wciąż jest jedynym właścicielem Wisły Kraków SA. Przedstawiciele klubu wyraźnie podkreślili, że nie zamierzają blokować rozwoju klubu i chronić swoich stanowisk, co w Internecie zarzuca im część kibiców.

– Będziemy rozmawiać z każdym. Do przesłanego dokumentu podchodzimy jednak z rezerwą i analizujemy potencjalnego inwestora. Jeżeli tylko się czegoś dowiemy, od razu o tym poinformujemy – zapewnia Sarapata.

Wsparcie od sponsorów

Klub ma funkcjonować normalnie, piłkarze są spokojni i o wszystkim wiedzą. Prezes podziękowała również sponsorom, którzy od soboty zapewniają ją o pełnym wsparciu i oferują pomoc swoich prawników.