Czy Wisła ostatni raz w tym roku wciśnie gaz do dechy? Duże problemy Hyballi

W Poznaniu nie zagra m.in. Chuca fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl
Na zakończenie trudnego 2020 roku podopieczni Petera Hyballi zagrają w Poznaniu z Lechem. W sobotnim spotkaniu (początek o godzinie 20) nie będzie mogło wystąpić aż ośmiu piłkarzy.

Kolejne żółte kartki wykluczyły z udziału w meczu obrońców Michala Frydrycha i Macieja Sadloka. Niemiecki szkoleniowiec będzie więc musiał wymienić połowę składu defensywy.

– Nie będzie z nami Michala Frydrycha, ale zastąpić go może Daniel Hoyo-Kowalski lub Lukas Klemenz. Jeszcze nie zdecydowałem. Po drugiej stronie może zagrać Łukasz Burliga lub Dawid Abramowicz – Hyballa powiedział to, co wszyscy wiedzą, i nie chciał zdradzać, na kogo ostatecznie postawi.

Sześciu kolejnych zawodników jest konruzjowanych. Są to Vullnet Basha, Fatos Bequiraj, Chuca, Kacper Duda, Nikola Kuveljić i David Niepsuj. W tygodniu szkoleniowiec zaprosił na treningi pięciu juniorów, a dwóch z nich – według danych 90minut.pl – zostało zgłoszonych do rozgrywek przed meczem z Lechem. 18-letni pomocnicy Sławomir Chmiel i Wiktor Szywacz mogą w sobotę zadebiutować w ekstraklasie.



Jak samochody jadące na oparach beznzyny

Temat słabego przygotowania fizycznego wiślaków, którzy opadają z sił w drugiej części spotkania po przerwie, był już omawiany wielokrotnie. Peter Hyballa wyraźnie mówił, że nie jest zadowolony z dyspozycji zawodników i dodawał, że wiosną piłkarze powinni być w dużo lepszej formie. Ostatnie występy Lecha Poznań również ujawniły problemy z dyspozycją. Zawodnicy Kolejorza są cieniem zespołu, który tak dobrze radził sobie w eliminacjach Ligi Europy. W środę drużyna Dariusza Żurawia przegrała zaległe spotkanie z Pogonią Szczecin aż 0:4.

– Nie sądzę, żeby to miało jakiś wpływ. To jest ostatni mecz przed świętami i okazja, aby po raz ostatni wcisnąć gaz do dechy i dać z siebie wszystko. Nie cieszyłem się, że ostatnio aż tak wysoko przegrali, bo na pewno daje im to dodatkową motywację. Obawiam się, że będą bardzo aktywni – uważa opiekun Białej Gwiazdy.

Tymoteusz Puchacz z Lecha Poznań powiedział dla klubowego serwisu, że gospodarze chcą odzyskać równowagę i wrócić na odpowiednie tory. – Reprezentujemy Lecha Poznań i musimy pokazywać to, co udawało nam się przez bardzo długi okres, bo przeciwko Pogoni to nie była nasza piłka – podkreślał.

Nieskuteczność

Przed tygodniem wiślacy rozgrywali naprawdę dobre spotkanie przeciwko Legii, jednak nieskutecznością pomogli mistrzom Polski, którzy odrobili straty na stadionie przy ulicy Reymonta. Hyballa powiedział, że ostatnie treningi były ukierunkowane także na wykończenie akcji, by w Poznaniu potrafili wykorzystywać stworzone sytuacje. 

Hyballa poinformował, że drużyna wróci z urlopów 4 stycznia, bo taki termin ustalił jeszcze były trener. Klub nie podaje na razie listy sparingpartnerów, ponieważ wciąż trwają rozmowy z rywalami. 

REKLAMA
REKLAMA

Aktualności

Pokaż więcej