Policja o pobiciu piłkarza Puszczy: nie miało podłoża kibicowskiego

fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Nowe informacje dotyczące pobicia bramkarza Puszczy Niepołomice Kewina Komara podważają wcześniejsze doniesienia o kibicowskim tle całego zdarzenia.

Do zdarzenia doszło w weekend na festynie w Wiśniczu Małym. Zawodnik Puszczy Niepołomice Kewin Komar został z obrażeniami ręki trafił do szpitala. Szymon Jadczak z „Wirtualnej Polski” poinformował, że sprawcami byli pseudokibice Wisły Kraków. Napastnicy mieli grozić piłkarzowi, ostrzegając przed zgłaszaniem sprawy na policję, a także odwiedzić go z maczetami pod domem w Bochni.

Oświadczenia w tej sprawie, potępiające agresywne zachowania, wydały zarówno Puszcza Niepołomice, jak i Wisła Kraków i Ekstraklasa.

Stopniowo jednak pojawiają się nowe informacje, które stawiają całe zajście w innym świetle. Policja najpierw poinformowała, że nie otrzymała żadnego zgłoszenia o pobiciu i nie interweniowała w tej sprawie i że będzie badać okoliczności sprawy. Kilka godzin później stanowisko było już bardziej jednoznaczne.

– Zabezpieczono m.in. zapisy monitoringu, trwa ustalanie i przesłuchiwanie świadków. Z dotychczasowych ustaleń Policji wynika, że zdarzenie nie miało podłoża kibicowskiego – czytamy w nowym komunikacie.

Inna wersja wydarzeń

Dodatkowo w mediach pojawiły się relacje prezesa lokalnej OSP, który wraz z grupą strażaków był na miejscu. Strażak stwierdził, że nie było tam żadnych kiboli, a całe zajście wyglądało na porachunki pomiędzy młodzieżą. Kiedy strażacy po raz pierwszy próbowali interweniować w trakcie przepychanki, mieli usłyszeć od zaatakowanego, że to jego koledzy i że nic się nie dzieje. Wkrótce jednak doszło do bijatyki i wówczas już rozdzielili obydwie strony, a poszkodowanemu piłkarzowi udzielili pomocy.

Wisła potępia

Swój sprzeciw wobec form przemocy na boisku i poza nim wyraził Jarosław Królewski, prezes Wisły Kraków. „Nie ma na to miejsca w cywilizowanym świecie. Powinno być to piętnowane w zarodku” – czytamy w podpisanym przez niego oświadczeniu na stronie klubu. Skrytykował również powiązanie kibiców krakowskiego klubu z tą sprawą i pomawianiu klubu. To, jak zaznaczył, wpływa na zaufanie i markę klubu i jego partnerów.

Aktualności

Pokaż więcej