Były reprezentant Polski chce kierować małopolską piłką. Jest rywal 82-letniego Ryszarda Niemca

Łukasz Sosin ogłosił, że staje do walki o fotel prezesa Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. W wyborach, zaplanowanych na 5 czerwca, o kolejną kadencję zamierza ubiegać się Ryszard Niemiec, który na czele związku stoi od 1993 roku.

Sosin przedstawił program "Tradycja i Rozwój", na który składa się pięć obszarów: szkolenie, doskonalnie rozgrywek, organizacja i finanse, integracja środowiska piłkarskiego i wizerunek związku. Tematem przewodnim kampanii może być pomysł likwidacji podokręgów, który przypisywany jest obecnemu prezesowi. W przesłanej do mediów notatce sztab Sosina podkreśla, że będzie stanowczo sprzeciwiał się pomysłom "o ktorych coraz częściej słyszy się w krakowskiej centrali". Zapowiada "wzmocnienie niezależności i samorządności podokręgów, w tym pod względem finansowym".

Sosin długo zastanawiał się nad decyzją, którą własnie ogłosił, a jego start został dokładnie zaplanowany. Ruszyła strona internetowa kandydata, napisał list otwarty, przygotowano klip promocyjny. Czy przekona do siebie lokalnych działaczy i zakończy erę Ryszarda Niemca? O tym przekonamy się podczas wyborów 5 czerwca, w czasie których poznamy także delegatów na zjazd Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zbigniew Boniek odejdzie z piłkarskiej centrali 18 sierpnia, a największe szanse na zastąpienie go ma wychowanek Hutnika Marek Koźmiński, prawa ręka Bońka.

Sosin skończy w tym roku 44 lata, z kolei urzędujący od 1993 roku Niemiec – 82. Obecny prezes zapowiedział walkę o reelekcję mimo problemów zdrowotnych po ciężkim przejściu zakażenia koronawirusem. Obecne władze przygotowują także wariant rezerwowy i wystawienie Ryszarda Kołtuna, wiceprezesa MZPN.

Gwiazda na Cyprze

Łukasz Sosin jest wychowankiem Hutnika, ale grał także w Cracovii i Wiśle (mistrz Polski i Puchar Ligi w 2001). W ekstraklasie, poza występami dla drużyn z Suchych Stawów i Reymonta, zakładał również koszulkę Odry Wodzisław. W 2002 roku wyjechał na Cypr, gdzie został gwiazdą. Zdobył dwa mistrzostwa kraju i Superpuchar. Czteroktrotnie wygrywał klasyfikację na najlepszego strzelca.

Sosin nie spełnił się w kadrze. Zagrał tylko w czterech meczach i zdobył dwie bramki. Przez lata liga cypryjska nie była traktowana poważnie.

– Komu chciałoby się lecieć na mały Cypr oglądać zawodnika? Po prostu nie traktowali tamtejszej piłki poważnie. A ja po pierwszym meczu wiedziałem, że poziom jest znacznie wyższy niż w Polsce. Miałem do pomocy takich skrzydłowych jak Savio z Realu Madryt i Paulo Costa z Interu. Czy u nas miałbym takich piłkarzy u swego boku? Powołanie od Leo Beenhakkera dostałem przede wszystkim dlatego, że z Holendrem porozmawiał Michał Żewłakow, ówczesny kapitan kadry – mówił Sosin przed rokiem, kilka miesięcy po powrocie do Polski.

– W kadrze rozegrałem cztery spotkania. Na nikogo nie jestem obrażony, ale obiektywnie oceniam, że mogło być ich dużo więcej. Byłem też gotowy – po najlepszym sezonie w karierze i 28 bramkach – pojechać na mistrzostwa świata do Niemiec. Paweł Janas nie zabrał takich świetnych piłkarzy jak Jerzy Dudek, Tomasz Kłos czy Tomasz Frankowski, więc nie mówmy więcej o Sosinie – dodawał obecny trener zespołu U-17 Hutnika.



comments powered by Disqus