ME w ampfutbolu. Polacy odrobili stratę i wygrali grupę. O półfinał zagrają z Francją [ZDJĘCIA]

fot. materiały prasowe
Wyrównująca bramka Krystiana Kapłona, napastnika sekcji ampfutbolu Wisły Kraków, w meczu z Hiszpanią pozwoliła Polakom wygrać grupę A. W piątkowym ćwierćfinale mistrzostw Europy zespół Marka Dragosza podejmie na stadionie Prądniczanki drugi zespół grupy B – Francję.

Polska i Hiszpania z siedmioma punktami awansowały do najlepszej ósemki mistrzostw Europy w ampfutbolu, które rozgrywane są na stadionach Cracovii, Garbarni i Prądniczanki. O pierwszym miejscu Polaków w grupie A zadecydował lepszy bilans bramek. W piątek o godzinie 17 Polacy powalczą na murawie KS Prądniczanka o półfinał z Francuzami, którzy w pierwszej fazie turnieju pokonali 2:1 Grecję i przegrali 0:2 z Anglią (w grupie B wystąpiły tylko trzy drużyny). 

Trzecie spotkanie biało-czerwonych było zdecydowanie najtrudniejsze. Już na początku meczu brązowi medaliści poprzedniego Euro stracili pierwszego gola w turnieju po uderzeniu Davida Mendesa. Straty odrobili 10 minut po przerwie, gdy Krystian Kapłon wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie rywala ręką. 20-latek zmylił hiszpańskiego bramkarza i uderzył w jego lewy róg. Po chwili zawodnik Wisły mógł dać Polakom prowadzenie, ale piłka odbiła się od poprzeczki.

Twarda gra zamiast pięknych akcji

Dla biało-czerwonych był to trudny mecz. Ich rywale nie tylko byli lepsi piłkarsko od Ukraińców i Izraelczyków, ale także grali ostro, wiele razy kopali naszych piłkarzy i wytrącali z rytmu. Nasz zespół nie chciał jednak komentować ich postawy.

– Cieszymy się, że wyszliśmy z pierwszego miejsca, ale trochę jesteśmy rozczarowani meczem, bo nie pokazaliśmy, na co nas stać. Hiszpanie stawili nam opór, był to bardzo zaciekły i trudny mecz. Wiedzieliśmy, że musimy uważać na Mendesa, ale nie w każdym spotkaniu da się wszystko zrobić jak na odprawie. Każdy mecz jest inny, a Mandes szybki i dynamiczny – powiedział bramkarz Łukasz Miśkiewicz.

Na kolejny mecz Polaków stadion Prądniczanki ponownie wypełnił się do ostatniego miejsca. Trener Marek Dragosz podsumował środkową rywalizację stwierdzeniem, że dramaturgia spotkania wynagrodziła publiczności taką sobie jakość widowiska. W piątkowym ćwierćfinale nasz zespół zmierzy się z Hiszpanią, która w fazie grupowej rozegrała o jedno spotkanie mniej.

– Na tym etapie nie ma łatwiejszego i trudniejszego przeciwnika. Z każdym trzeba być skoncentrowanym przez 50 minut. Kilka lat temu graliśmy z Frajncją i potrafiliśmy wygrywać, ale teraz to jest inny zespół. Będą groźni, nie położą się przed nami – mówi obrońca Przemysław Świercz, kapitan polskiej reprezentacji.

W innych meczach ćwierćfinałowych Rosja zmierzy się z Włochami, Turcja z Irlanidą, a Hiszpanie z Anglią. Czekają nas także spotkania o miejsca 9-14.

Terminarz szóstego dnia ME w ampfutbolu (piątek, 17 września):

Stadion Garbarni:

10: Izrael Grecja (o miejsca 9-14)

11: Rosja – Włochy (ćwierćfinał)

12.30: Belgia – Gruzja (o miejsca 9-14)

13: Turcja – Irlandia (ćwierźćfinał)

15: Hiszpania – Anglia (ćwierćfinał)

Stadion Prądniczanki:

17: Polska – Francja (ćwierćfinał).

comments powered by Disqus