Nietypowe zarządzenie trenera Wisły. „Było to bardzo ważne dla drużyny”

fot. Krzysztof Kalinowski/LoveKraków.pl

Albert Rude nie krył, że w Rzeszowie gra drużyny – zwłaszcza do przerwy – była daleka od oczekiwanej. Dlatego wykorzystał kwadrans na przekazanie wszystkim piłkarzom planów na drugą połowę.

W 99 procentach meczów przerwa między połowami wygląda mniej więcej tak: podstawowi zawodnicy zbiegają do szatni, a rezerwowi – w zależności od tego, czy mają wejść od razu po niej lub ich gra nie jest jeszcze planowana – rozgrzewają się bardziej lub mniej intensywnie. Po 45 minutach swojego debiutu trener Wisły wezwał do szatni wszystkich piłkarzy.

Wszyscy do szatni!

– Zawodnicy rezerwowi również muszą wiedzieć, czego oczekujemy od drużyny, jakie zmiany chcemy wprowadzić. Zmiennicy dali nam dziś bardzo dużo, było to bardzo ważne dla drużyny – komentował w niedzielę Hiszpan.

Rude wykorzystał komplet zmian. Dwóch ze zmienników miało udział w strzeleniu gola na 2:1 w 6. minucie doliczonego czasu. Dejvi Bregu dośrodkował z rzutu wolnego, a Eneko Satrustegui dobrze odnalazł się w polu karnym po przedłużeniu piłki przez Alana Urygę.

Wisła Kraków. Po przerwie grali swoją piłkę

Choć przed przerwą Wisła wyrównała wynik meczu, trener nie był zadowolony z pierwszej części gry. – Byliśmy daleko od naszych wysokich standardów. W drugiej zaczęliśmy grać swoją piłkę i tak było do samego końca. Mówiłem to już ostatnio: najważniejsze jest nastawienie, żebyśmy do samego końca walczyli. Zrobiliśmy to i również dzięki temu zdobyliśmy trzy punkty – podkreślał. – Nie pokazaliśmy się z najlepszej strony. Jestem jednak zadowolony z wyniku, bo jest to ważne dla szatni. Drużyna miała trudny okres przygotowawczy, bardzo mocno pracowała, zasłużyła na te trzy punkty – dodał.

Z czego wynikały problemy w pierwszej połowie? – Brakowało nam trochę ludzi w polu karnym. W takich sytuacjach trudno mieć przewagę. W przerwie pokazaliśmy drużynie strefy, w których mieliśmy problemy, i jak im zaradzić. Są to zawodnicy o wysokiej jakości i wiedzą jak wdrażać to w życie. W drugiej połowie graliśmy bardzo dobrze, mieliśmy szansę, byliśmy agresywni z piłką przy nodze. Tego oczekujemy – tłumaczył.

Grali do końca

Krakowianie nie przestali myśleć o zwycięstwie po niewykorzystanym rzucie karnym przez rywali. Nie zadowolili się punktem, który przecież mogli stracić. – Co można z tym zrobić? Zachowaliśmy zimne głowy, futbol dał Stali sytuację, ale jej nie wykorzystała. Futbol dał nam sytuację, nam to się udało. To jest nastawienie mentalne. Nie jest to plan na mecz, to jest mentalność. Chcemy to utrzymać w zespole, niezależnie od wszystkiego. Czasami możemy się potknąć, ale mentalność to coś, co nie podlega dyskusji – zaznaczał Hiszpan.

W jego drużynie ostatnio „obrodziło” kontuzjami. Do Kamila Brody i Davida Junki dołączyli Patryk Gogół i Bartosz Talar. W kadrze na mecz w Rzeszowie zabrakło Angela Baeny, który miał problemy zdrowotne w czasie okresu przygotowawczego. Wciąż się z nimi nie uporał. Bardzo długo w środku pola dobrze radził sobie Kacper Duda, ale trzeba go było zmienić i Wisła musiała wpuścić młodzieżowca-debiutanta – Mariusza Kutwę.

– Z Dudą wszystko jest w porządku. Został uderzony w tył głowy i miał zawroty. Martwiliśmy się o jego zdrowie i zdecydowaliśmy się na zmianę. Na boisko wszedł Kutwa, to jest jego pozycja na boisku. Oczekujemy odwagi od naszych piłkarzy, a Mariusz wykonał super pracę – ocenił Rude.

Kto nie zagra z wiceliderem?

Przeciwko GKS-owi Tychy (w piątek o godzinie 20:30 w Krakowie) za żółte kartki będzie pauzował Marc Carbo, który w niedzielę nie miał najlepszego dnia. Po jego stracie w pierwszej połowie gospodarze strzelili gola, a w drugiej sprokurował rzut karny. Może go zastąpić Igor Sapała, który wystąpił w wyjściowym składzie ostatniego sparingu, ale przeciwko Stali nie rozegrał ani minuty.

– Jak każdy wykonał świetną pracę w okresie przygotowawczym. Zdecydowaliśmy się na inną strukturę w pomocy. Mecz układał się w taki sposób, że nie zdecydowaliśmy się na wprowadzenie Igora na boisko. Ja w niego wierzę i liczę na niego – podkreślił opiekun Białej Gwiazdy.

News will be here