Niespodzianka Garbarni, cenny punkt Hutnika z faworytem. Cracovia II i Wieczysta nie dogonią już lidera

Garbarnia i Hutnik kończą w strefie spadkowej, ale z iskierką optymizmu fot. Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Udany weekend notują cztery krakowskie drużyny na szczeblu II i III ligi. Wszystkie zapunktowały, najefektowniej zagrała Garbarnia, która pokonała wicelidera, ale wraz z Hutnikiem przezimuje w strefie spadkowej. Liderującego ŁKS Łagów nie dogonią w tym roku Cracovia II i Wieczysta.

Garbarnia odbiła się od dna

Piłkarze Garbarni długi czas byli w dołku, a w piątek sprawili dużą niespodziankę, wygrywając po raz pierwszy od 17 września. Na trzy punkty czekali siedem kolejek, a po trzech kolejnych porażkach spadli na ostatnie miejsce w tabeli. W piątek też nie byli faworytem, bo mierzyli się z wiceliderem, jednym z kandydatów do awansu i drużyną, która ostatnio sprawiła niespodziankę – wyeliminowała z Pucharu Polski Górnika Zabrze, lepiej strzelając rzuty karne.

120 minut gry dało się we znaki kaliszanom, którzy w Krakowie byli osłabieni (trener dał zagrać zawodnikom, którzy w tym sezonie grali mniej), a to wykorzystała Garbarnia. Już po kwadransie prowadziła 1:0 po golu Adama Żaka (jego siódme trafienie w tym sezonie), a w drugiej połowie wyprowadziła dwa kolejne ciosy i była przy tym brutalnie skuteczna, oddając w całym meczu trzy celne strzały na bramkę, zdobywając trzy gole i zachowując pierwsze w tym sezonie czyste konto.

Musiał: Szukamy czterech wzmocnień

– Ten wynik na pewno wpłynie pozytywnie na nasze myśli w kontekście wiosny. Ona musi być dużo lepsza od jesieni – zaznaczył po spotkaniu Maciej Musiał, dodając, że był to niezły mecz, ale Garbarnia grała już w tym sezonie lepsze spotkania, choć nie zawsze punktowała. Brązowi przezimują w strefie spadkowej z dorobkiem 19 punktów i stratą jednego oczka do bezpiecznej Siarki Tarnobrzeg, ale aby walczyć o utrzymanie, zimą będą musieli się wzmocnić.

– Szukamy zawodników na cztery pozycje, którzy dodadzą nam rywalizacji w składzie i stabilności. Mamy wielu młodych, niedoświadczonych, nieogranych na tym poziomie zawodników. To był problem w tej rundzie. Za nami słaby okres, graliśmy przeciętnie, więc ta ocena rundy jesiennej nie może być pozytywna – zaakcentował Maciej Musiał.

Garbarnia będzie trenowała jeszcze przez trzy tygodnie, 2 grudnia zakończy treningi, a po dwóch tygodniach wolnego wróci do pracy 9 stycznia. Przygotowywać będzie się na własnych obiektach w Krakowie.

Tabela II ligi na koniec rundy jesiennej. Źródło: www.90minut.pl
Tabela II ligi na koniec rundy jesiennej. Źródło: www.90minut.pl

Pierwszy mecz na wiosnę, która ruszy w weekend 25-26 lutego, Garbarnia rozegra na wyjeździe z Pogonią Siedlce. Będzie to arcyważne spotkanie dwóch drużyn zagrożonych spadkiem.

Garbarnia Kraków – KKS 1925 Kalisz 3:0 (1:0)

Bramki: Żak (14.), Mularczyk (56.), Warczak (85.).

Zabójczy finisz. 17-latek ratuje Hutnika w 97. minucie!

Również w strefie spadkowej i z takim samym dorobkiem punktowym rundę kończy Hutnik. Piłkarze z Suchych Stawów zanotowali świetny finisz i rzutem na taśmę w ostatniej kolejce urwali punkt kandydującej do awansu Wiśle Puławy, choć do 83. minuty przegrywali 0:2.

Wtedy potężnym strzałem z dystansu popisał się Krzysztof Iwanicki. Piłka odbiła się od poprzeczki, trafiła w plecy bramkarza i wpadła do siatki, ale gol w oficjalnych statystykach został zapisany jako samobój golkipera. Hutnicy uwierzyli, że są w stanie urwać Wiśle punkty i w siódmej z dziewięciu doliczonych minut doprowadzili do remisu, kiedy piłkę z bliskiej odległości do bramki umieścił 17-latek, Marcin Miechówka (rocznik 2005). Wychowanek Krakusa Nowa Huta dopiero 2 stycznia ukończy pełnoletniość.

– Ten chłopak systematycznie dostaje szanse. Teraz uratował dla całego klubu punkt. Dla mnie osobiście, całej akademii, klubu, to coś wyjątkowego – przyznawał po meczu trener Hutnika Bartłomiej Bobla, który wlał w drużynę nowego ducha. Pod jego wodzą drużyna wygrała dwa mecze, trzy zremisowała, przegrała jedno. W trzech spotkaniach Hutnik nie stracił bramki.

– Byłem dobrej myśli, że odrobimy ten wynik. To drugi mecz, w którym odrabiamy straty. To dobry symptom, dowód na naszą pracę, odkąd jestem w klubie – skwitował opiekun nowohuckiej drużyny.

Pierwszy mecz w nowym roku Hutnicy zagrają na wyjeździe z GKS-em Jastrzębie.

Hutnik Kraków – Wisła Puławy 2:2 (0:1)

Bramki: Zieliński (83. – sam.), Miechówka (90.) – Klichowicz (7.), Retlewski (64.).

Ekskluzywna Cracovia

Bez przetasowań na szczycie tabeli III ligi. Tutaj do rozegrania pozostała jeszcze jedna kolejka (Cracovia II i Wieczysta rozegrają ją na wyjeździe), ale już teraz wiemy, że obie zakończą rundę za plecami ŁKS-u Łagów. Wszystkie trzy drużyny wygrały w tej kolejce swoje mecze.

Sokół Sieniawa (poprzedni mecz przegrał 1:7), który przyjechał do Rącznej na mecz z rezerwami Cracovii, mógł być nieco zaskoczony. Pasy wyszły na boisko w składzie z piłkarzami ekstraklasy – Michałem Rakoczym, Jakubem Myszorem, Karolem Knapem. Główne role w spotkaniu odegrali jednak inni.

Dublet zdobył Sebastian Strózik, najlepszy strzelec Cracovii II w tym sezonie (były to jego trafienia nr 9. i 10.), a po jednym trafieniu dołożyli rezerwowi Przemysław Kapek i Thiago, który przypieczętował wygraną w ostatnich minutach, gdy goście złapali kontakt na 3:2 i niebezpiecznie zbliżyli się do remisu. Warto odnotować też asystę Michała Stachery, który tydzień temu, przeciwko Jagiellonii Białystok zadebiutował w Ekstraklasie.

Tabela III ligi grupy IV na kolejkę przed końcem rundy. Źródło: www.90minut.pl
Tabela III ligi grupy IV na kolejkę przed końcem rundy. Źródło: www.90minut.pl

Cracovia II – Sokół Sieniawa 4:2 (1:0)

Bramki: Strózik (12., 51.), Kapek (65.), Thiago (90.) – Majka (83.), Pikiel (87.).

Wpadka Majewskiego. Za tydzień hit Wieczystej

Niepokonany od piętnastu meczów, liderujący grupie IV trzeciej ligi ŁKS Łagów goni też Wieczysta. Podopieczni Dariusza Marca mają ciężką końcówkę rundy, okupioną wieloma urazami. Po wpadce z ostatnimi w tabeli Czarnymi Połaniec (porażka 1:2) tym razem zrehabilitowali się, pewnie wygrywając w ostatnim domowym meczu przy Chałupnika 3:0 z Podhalem Nowy Targ.

Wynik szybko, bo już w 8. minucie, otworzył Manuel Torres (asysta Majewskiego), ale potem doszło do nietypowej sytuacji. W 21. minucie Radosław Majewski wykorzystał rzut karny, ale sędziowie nie zaliczyli gola, ponieważ dostrzegli, że były reprezentant Polski uderzył go na dwa kontakty. Uderzona prawą nogą piłka zahaczyła o postawną lewą i nabrała dziwnej trajektorii. A co ważne, była to już druga z rzędu zmarnowana przez „Maję” jedenastka – niedawno pomylił się na boisku rezerw Korony Kielce.

Radosław Majewski jest najlepszym strzelcem Wieczystej, ale ma problem ze strzelaniem rzutów karnych. Fot: Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl
Radosław Majewski jest najlepszym strzelcem Wieczystej, ale ma problem ze strzelaniem rzutów karnych. Fot: Mateusz Kaleta/LoveKraków.pl

Zmarnowany karny nie pokrzyżował jednak planów żółto-czarnych, którzy w drugiej połowie poprawili dorobek bramkowy, a za swój błąd zrehabilitował się także Majewski, który ustanowił wynik spotkania tuż przed końcem.

– Możemy być zadowoleni, bo nasza gra wyglądała całkowicie inaczej, niż w poprzednim meczu. Pogoda, boisko, nic nam dzisiaj nie przeszkadzało. Natomiast to jest tylko mały krok, bo sezon się jeszcze nie zakończył – przypomniał na konferencji prasowej Dariusz Marzec.

Dodał, że miniony tydzień, po porażce z Czarnymi, był trudny. – Dajcie mi buty. Sam chciałbym udowodnić, jaka złość we mnie siedzi po tym meczu. Zespół bardzo dobre zareagował, pomogły też roszady w składzie – zaakcentował.

Zmarnowany rzut karny Majewskiego od 28:45.

Za tydzień piłkarzy Wieczystej czeka hit kolejki i prawdopodobnie najważniejsze spotkanie rundy. Będzie to wyjazdowa potyczka z ŁKS-em Łagów, w której Wieczystej mocno będzie zależeć, aby urwać rywalowi punkty. To pozwoliłoby zbliżyć się do przeciwnika, do którego krakowianie tracą sześć oczek.

- Będziemy się bili o zwycięstwo. Nasz plan na dwie ostatnie kolejki rundy zakłada sześć punktów - zaakcentował trener Wieczystej.

Wieczysta Kraków – Podhale Nowy Targ 3:0 (1:0)

Bramki: Torres (8.), Bąk (60.), Majewski (86.).