Pogromcy Wieczystej sprzedają bilety na mecz z Lechem. Spotkanie Garbarni rozpocznie się przed południem

fot. Garbarnia Kraków
Posiadacze karnetów na mecze Brązowych nie muszą kupować dodatkowego biletu, by obejrzeć rywalizację z Lechem Poznań w 1/8 finału Pucharu Polski. Pozostali kibice za wstęp na stadion zapłacą 25 złotych.

Podopieczni Macieja Musiała dobrze radzą sobie w Pucharze Polski. W 1/32 finału wyeliminowali Powiśle Dzierzgoń z klasy okręgowej, a w kolejnej rundzie rozbili w derbach Krakowa czwartoligową, ale naszpikowaną gwiazdami Wieczystą. W 1/8 stuletni klub, mistrz Polski z 1931 roku, zmierzy się z Lechem Poznań, liderem ekstraklasy. Mecz z drużyną Macieja Skorży, najpoważniejszym kandydatem do mistrzostwa Polski, będzie dla drugoligowca miłym, acz trudnym do zaplanowania wcześniej ostatnim akcentem obchodów jubileuszu.



Spotkanie z Kolejorzem rozpocznie się w środę 1 grudnia o godzinie 11.45. Nie jest to wymarzona pora dla kibiców, ale gwarantuje rozegranie meczu na stadionie przy ulicy Rydlówka. Obiekt nie posiada sztucznego oświetlenia potrzebnego po południu piłkarzom do gry i telewizji do przeprowadzenia dobrej jakościowo transmisji, stąd tak wczesna godzina rywalizacji.

W poniedziałek klub rozpoczął sprzedaż biletów na to spotkanie. Tym razem nie ma podziału na wejściówki normalne i ulgowe. Bilet kosztuje 25 złotych i można go nabyć wyłącznie w sekretariacie klubu. Bezpłatny wstęp na stadion mają dzieci do szóstego roku życia, posiadacze karnetów na mecze Dumy Ludwinowa i członkowie stowarzyszenia. 

Trzy razy w ćwierćfinale

Lech będzie zdecydowanym faworytem meczu w Krakowie, ale rozgrywki o Puchar Polski lubią niespodzianki, a nawet sensacje. Jeżeli Garbarni udało się pokonać pięciokrotnego zdobywcę trofeum, to powtórzy najlepszy wynik w historii. Brązowi trzykrotnie grali w ćwierćfinale, po raz ostatni w sezonie 1973/1974.

W 1/8 finału jest także Wisła Kraków. Biała Gwiazda powalczy o awans w wyjazdowym meczu z Widzewem Łódź. Początek 2 grudnia o godzinie 20.

comments powered by Disqus